[0:00]Najważniejsza rada. Módlmy się o pokój. Módlmy się o pokój, bo bez naszej modlitwy nic z tego nie będzie. Bardzo dziękuję. Amen. Amen. Szczęść Boże. Macie państwo jeszcze chwilkę cierpliwości? Macie jeszcze siłę na parę słów?
[0:24]Proszę się nawijaj. Nawijam. Ponaglony, ośmielony nawijam. Szanowni państwo, o czym tu mówić, czy o tym, że że benzyna jest po siedem wzrastającymi groszami. A rządzący najwyraźniej realizują politykę przenoszenia kosztów cudzych wojen na polskiej rodziny. Polskie biznesy, polskie interesy i polskie gospodarstwa domowe już płacą rachunek za tę wojnę. Za tę poprzednią płacą i płacić mają przez następne dziesiątki lat. Przez następne dziesiątki lat. Wojna ukraińsko-rosyjska, której Polacy stali się grubymi, a może nawet najgrubszymi płatnikami, biorąc pod uwagę koszta nie tylko wymierne w walucie, ale także koszta społeczne, koszta historyczno-polityczne, koszta geostrategiczne, które pociąga za sobą ogłaszanie Polski stroną wojującą. Bo tego właśnie dopuścili się rządzący. Wmawiali Polakom i reklamowali wobec całego świata to, że jesteśmy stroną wojującą de facto z Moskalami tam na Ukrainie per procura niby. No ale naprawdę uczyniono z Polski zaplecze tamtego frontu i uczyniono z Polski magazyn wszelkich rezerw, środków, sprzętów, amunicji. I to są koszta, a teraz jeszcze kolejne umowy do tych zdradziecko zawartych przez ten poprzedni rząd i przez ten nowy rząd, ten poprzedni. Macerewicza z Błaszczakiem i ten obecny Kosiniaka z plecakiem ucieczkowym do tych umów dokłada się jeszcze umowy ponad naszymi głowami zawierane przez Eurokołchoz. Niemiec wyprodukuje, Ukrainiec dostanie, a Polak zapłaci w kolejnych pokoleniach szanowni państwo. Otóż jeszcze nie sposób zbilansować kosztaj straty, które Polska ponosi w wyniku uwikłania w tę nie naszą wojnę. A są to jeszcze dodajmy koszta duchowe, koszta. Tak, te koszta, które naród płaci, kiedy rządzący czynią Polaków kibicami barbarzyństwa, kibicami bezprawia, dotyczącymi bezprawia dotyczącego tego, jak się obchodzimy z ludźmi, jak się obchodzimy z majętnością. A na przykład zrobiono z Polaków kibiców procederu kradzieży cudzych pieniędzy zagranicznych bankach. I z każdego, kto się temu przeciwstawia, uczyniono wroga ludu, ruskiego agenta i tak dalej i tak dalej. Więc to są koszta duchowe, które naród płaci. Tutaj gra o duszę polskiego narodu się rozgrywa. Otóż tamta wojna jeszcze niezbilansowana, jeszcze niezakończona, chociaż chociaż widzimy, że znowu ponad naszymi głowami dogadują się wielcy imperialiści, a tu już nowa wojna, wojna purimowa rozpętana ledwie parę dni temu, szanowni państwo. I dlaczego wznoszę hasło Teheran, Warszawa, wspólna sprawa? Czy chciałbym przenieść Teheran do Warszawy? Czy chciałbym wyeksportować Warszawę gdzieś za góry, za lasy? Nie, żadną miarą, przenigdy. Rzecz w tym i całe piękno tej sytuacji w tym, że Warszawa jest tu, gdzie jest, chwała Bogu, choć jej być nie miało, gdy Hitler i Stalin zrobili co swoje. I Teheran jest tam, gdzie jest. I my z Teheranem, z Iranem nigdy nie mieliśmy żadnej kosy, szanowni państwo, jak to mówią kibice klubów piłkarskich. My nie mieliśmy żadnych spraw spornych, konfliktów, roszczeń. I oto co za ponury paradoks. Zrobiono z Polaków kibiców agresji, której dokonują państwa, które wysunęły wobec Polski roszczenia i to nie bagatelne. Żydowskie państwo położone w Palestynie i diaspora żydowska w Stanach Zjednoczonych wysuwają przecież wobec Polski roszczenia, które gdyby miały być zaspokojone, będą oznaczały bankructwo lub i wrogie przejęcie polskiej państwowości. Fizyczne przejęcie, terytorialne przejęcie władztwa na naszym terytorium. I oto, my mamy kibicować, pomijając już meritum sprawy, pomijając to, czy w ogóle są jakiekolwiek racje. Na pewno są one nienasze, ale zrobiono z nas kibiców naszych wrogów. Tak, trzeba powiedzieć, że wszyscy, którzy te roszczenia bezczelne wobec Polaków wysuwali, to są wrogowie Polski. Jeśli ktoś się godzi na to, żeby dla świętego spokoju tych wrogów nominować na, jeśli nawet nie serdecznych przyjaciół, to w każdym razie na takich sojuszników. Jednych bezpośrednio poprzez pakt Północnoatlantycki, a drugich per procura cała ta brednia o tym, że Izrael państwo żydowskie położone w Palestynie, to jest jakaś rzekomo reduta cywilizacji europejskiej na Bliskim Wschodzie. Znacie państwo tę retorykę. My trzymamy się faktów historycznych, także teologicznych. Nie dajemy się wkręcić w tę fałszywą protestancko-judaizującą narrację, że dobra nasza, ten pogrom tam na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej przybliży może Armageddon, a zatem happy end świata. My nie chcemy brać udziału w takim happy endzie wymuszanym na Panu Bogu w Trójcy Jedynym, przez tych, którzy tak opacznie go sobie wyobrażają jako swojego plemiennego bożka, który jest na skinię i na gwiżdnięcie Żydów, podczas gdy Goje, jak zwierzęta, o tyle tylko mogą zalegalizować niejako wtórnie swoje istnienie służąc Żydom. My jedni się na to nie godzimy, my jedni patrzymy na to bez złudzeń, uwaga, bez sentymentów i bez resentymentów. My stoimy na gruncie polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego i my, uwaga, stoimy na gruncie traktatów. Traktatów. Nawet i ten Północnoatlantycki zwięzły, krótki. W latach 40 nie pisali jeszcze tak rozwlekle, jak autorzy jak autorzy traktatów europejskich. Te europejskie, eurokołchozowe akty prawne, bezprawne, quasi-prawne liczą się w na tysiące stron, tamten traktat krótki. Więc czytajcie państwo pakt Północnoatlantycki działa w ściśle określonym rewirze. Ma zasięg terytorialny przez kolejny punkt tego traktatu określony jako rejon Północnego Atlantyku i Morze Śródziemne. No i pytanie za 5 groszy, czy Iran leży może nad Północnym Atlantykiem? Czy Iran jest położony nad Morzem Śródziemnym? Nie trzeba mieć ani doktoratu, ani nawet nie trzeba było mieć piątki z plusem i w koronie na lekcjach geografii, żeby przypomnieć sobie, że jednak nie, nie leży. W związku z tym nasze zobowiązania sojusznicze nie mają tu nic do rzeczy, nic do rzeczy. I na straży tych zobowiązań, jeżeli stoi aktualny prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, no to powinien do poduszki jeszcze raz przeczytać ten traktat. Czy mamy w ogóle jakiekolwiek traktatowe zobowiązania wobec Żydów w ich państwie położonym w Palestynie? No, chwała Bogu nie mamy. Chwała Bogu, nie mamy żadnych zobowiązań. A zatem, szanowni państwo, Tak, oddychamy wszyscy z ulgą. Wszyscy oddychamy z ulgą, nie mamy wobec nich żadnych zobowiązań. I uwaga, powiedziałem bez sentymentów i bez resentymentów. Nikomu źle nie życzymy, ale to jest Polska. A my jesteśmy Polakami. I wiecie państwo, nie tylko traktatowych, formalnych, politycznych, ale nawet i moralnych, mistycznych zobowiązań my nie mamy, ponieważ normalna, tradycyjna doktryna katolicka bardzo ściśle, precyzyjnie nam to wykłada. Nie służy państwo Polskie do tego, żeby zaprowadzać ład, porządek, nie daj Boże demokrację na całym świecie. Państwo Polskie jest polskie, jak sama nazwa wskazuje i ma zajmować się rozwiązywaniem polskich spraw pomyślnie i ma zapewniać nam bezpieczeństwo, a nie sprowadzać powszechne niebezpieczeństwo na naród polski, jak to się w tej chwili dzieje. Hierarchia obowiązków stanu, porządek miłosierdzia nie domaga się od katolika kibicowania Żydom, ani w ich państwie, ani w diasporze. Nie. Odetchnijcie państwo z ulgą. Nie ma żadnych ani ludzkich, ani historycznych, ani prawno-politycznych, ani właśnie moralnych, religijnych przesłanek. Ta karta brudna i znaczona i fałszywa karta zelotyzmu religijnego, ona jest rozgrywana przez tych amerykańskich generałów, którzy swoim ludziom mówią, że bardzo dobrze zrobią, jak polegną za żydowskie państwo położone w Palestynie, ponieważ to właśnie przyspieszy pomyślny pomyślny finał końca świata. To w Stanach Zjednoczonych, to nie jest moja teoria spiskowa, tylko w Stanach Zjednoczonych z dużym niepokojem to odnotowano, że agitacja polityczna w Armii Amerykańskiej sięga po takie argumenty z instrumentarium judajzantów protestantów, tych chrześcijańskich syjonistów. Otóż nie bądźmy syjonistami, ani tym bardziej chrześcijańskimi, quasi, pseudo chrześcijańskimi syjonistami. Pilnujmy naszego standardu. Wszyscy moi przedmówcy na różne sposoby tak pięknie to wyartykułowali. Bardzo wam dziękuję. Bardzo wam dziękuję za te ten ten honor, że możemy dzisiaj razem tutaj stanąć, zanim zejdziemy z tej scenki to ja przeczytam jeszcze. I to jest dobra wiadomość. Jedna z nielicznych dobrych wiadomości ostatnich dni, ostatniego tygodnia. Co napisał? Jego Ekscelencja, Arcybiskup Metropolita Warszawski. Adrian Józef Galbas. Nie wszyscy się jeszcze nauczyli tego nazwiska, ale to jest właśnie nasz metropolita. Poseł Fritz zdążył się nauczyć, bo, bo Ekscelencja przybył z diecezji Katowickiej. Więc ważna rzecz, że z datą 3 marca tego roku, a więc trzy doby po rozpętaniu wojny Purimowej, z całą pewnością, mając świadomość tego co się tam wyprawia, napisał do nas Ksiądz Arcybiskup Metropolita. Siostry i bracia, dramatyczna sytuacja na świecie wzywa nas do intensywniejszej modlitwy o pokój. Bardzo was proszę o ofiarowanie w tej intencji waszych modlitw osobistych, a także udziału w tej intencji we mszy świętej, adoracji Najświętszego Sakramentu i nabożeństwach wielkopostnych. Naszą modlitwę wzmocnijmy ofiarowanym w tej intencji postem. Tak napisał Ksiądz Arcybiskup. Pismo jest dłuższe, ale tu jest istota i to jest dyrektywa do do której wykonywania się poczuwam jako wierny tej Archidiecezji i bardzo dziękuję Księdzu Arcybiskupowi za to, że nie przyłącza się, bo różnie, naprawdę różnie to bywało. nie przyłącza się do chóru podżegaczy wojennych, a z całą pewnością dobrze dobrze wykorzystuje ten moment dziejowy, bo to i wojna i Wielki Post jednocześnie, żeby nas zmotywować do modlitwy o pokój.
[15:34]Jak klaszczemy osobie duchownej, to zawsze taka wątpliwość się pojawia, że komu klaszczą, to też mogą i wygwizdać, więc raczej, raczej Papieżom, Biskupom, Arcybiskupom nie klaszczmy za dużo, tylko słuchajmy w pokorze, co mają do powiedzenia, a w pokorze to też nie znaczy zawsze bezkrytycznie. Więc Bóg zapłać serdeczne i mnie zwrócił uwagę na ten tekst pan Niewomir Kokczyński, bezpartyjni, samorządowcy Małopolska. Chodźcie tu do nas towarzyszu. Chodźcie tu do nas towarzyszu. Ja wywołam jeszcze teraz parę osób, które dostrzegam, a tutaj siostry kserował tak restrykcyjnie tę listę mówców sformułowały, że nie wszyscy zdążyli się odezwać ludzkim głosem, więc przynajmniej pomachają. Pan Marek Woch stronnictwo Pracy. O. Za pokojem. Redaktor Rola to tutaj miał swoje 5 minut. Szanowni państwo, Jeszcze pan poseł Wilk, ucieszmy się tym, że mamy tutaj posła poprzedniej, a daj Boże też i przyszłych kadencji na Sejm. Mamy redakcje rozliczne, prawdziwie niezależne. Wiecie co, chodźcie towarzysze jeszcze Wojciech Siński ze Śląska. Przewodniczący okręgów naszych. Damy oczywiście, wszystkie panie tutaj stańcie bardzo proszę, mam nadzieję, że się pod nami nie załamie ten praktykabel. Tak, chodźcie panie i przewodniczące i mówcy dzisiejszego dnia. Michał Gwadera za nami tutaj skromnie trzyma trzyma banner. Ale chodź Michale, wywinduj się tutaj. Posiądź się wyżej przyjacielu. I i nasi i nasi przyjaciele z Iranu. I artysta rzeźbiarz. O Barłomiej Kurzeja prześladowany i cenzurowany. Piotr Heszen. Kogo my tu jeszcze mamy z naszych przewodniczących? Pokażcie się. O pani Marta Czech. Była, ale się zbyła.
[17:58]No tak, Wojtków kiński tutaj jednak dba o swoją markę i fajnie, fajnie, ale on nie jest ze Śląska, tylko z Zagłębia. Tak.
[18:15]Redakcja Myśli Polskiej, szanowni państwo. Nie wszystkie redakcje, nie wszystkie redakcje, szanowni państwo, zachowują trzeźwość umysłu i i ocenę realiów geostrategicznych, w których przychodzi nam tutaj dopominać się o pokój, nie wojnę. Bo, no jeszcze jedno zdanie powiem tutaj, podpierając się waszym, kochani, tu zebrani na tej platformie, przepraszam za słowo, autorytetem. Jedno zdanie, szanowni państwo, dlaczego Teheran, Warszawa, wspólna sprawa? Bo mówiąc telegraficznie, jeżeli tam zatriumfuje talmudyczny, syjonistyczny, żydowski rasizm i imperializm, to tu tym bardziej, to tu tym bardziej. Jeśli tam zbudują wielki Izrael siłami imperium amerykańskiego, to tu tym bardziej Akropolin tuż tuż, szanowni państwo. A zatem w naszym interesie jest stabilizacja, nie destabilizacja. Polską racją stanu jest neutralność, a nie wrogość. Bardzo dziękuję za uwagę. Oddaję mikrofon



