Thumbnail for NIE NALEŻY OCENIAĆ LUDZI PO POZORACH by KFD.pl

NIE NALEŻY OCENIAĆ LUDZI PO POZORACH

KFD.pl

14m 20s2,090 words~11 min read
YouTube auto captions
Transcript source

YouTube auto captions

This transcript was extracted from YouTube's auto-generated caption track. The transcript below is server-rendered so it can be read, searched, cited, and shared without opening the original YouTube player.

Timestamped outline
Pull quotes
[0:00]Trzy idealne smaki na wakacje, dostępne w promocji minus 10% z kodem NajlepszeKFD.
[0:11]Dzisiaj uraczę was historiami dwiemaa, a motyw przewodni będzie taki, że nie należy oceniać ludzi po pozorach.
[0:32]Można powiedzieć, że człowiek sobie wyrabia po latach pewne, pewne uprzedzenia co do pewnego typu ludzi, tak?
[0:42]Że generalnie jeżeli wchodzi facet o danym typie wyglądu na przykład, to ty już jesteś mniej więcej w stanie przewidzieć, yyy kto to jest, jak się będzie zachowywał i tak dalej.
Use this transcript
Related transcript hubs

[0:00]No, elo. Wakacyjna promocja na białeczko KFD wjeżdża na rewir. Trzy idealne smaki na wakacje, dostępne w promocji minus 10% z kodem NajlepszeKFD.

[0:11]Witajcie, witajcie w kolejnym odcinku z cyklu Spowiedź. Dzisiaj uraczę was historiami dwiemaa, a motyw przewodni będzie taki, że nie należy oceniać ludzi po pozorach.

[0:23]Co generalnie każdy mądry człowiek, który swoje tam już przeżył, wie.

[0:32]Spójrzmy za bramce. Można powiedzieć, że człowiek sobie wyrabia po latach pewne, pewne uprzedzenia co do pewnego typu ludzi, tak?

[0:42]Że generalnie jeżeli wchodzi facet o danym typie wyglądu na przykład, to ty już jesteś mniej więcej w stanie przewidzieć, yyy kto to jest, jak się będzie zachowywał i tak dalej.

[0:51]I to się z reguły sprawdza, natomiast nie jest to regułą, czyli nie zawsze, nawet bramkarz doświadczony, oceni trafnie daną osobę.

[1:01]Pamiętam sytuację no, w skrajnie różne. Sytuacja pierwsza, gdzie no wręcz aż było mi głupio, bo generalnie, generalnie w osoba, o której mowa, została przeze mnie z góry oceniona i skreślona, nie?

[1:18]Facet yyy, taki no, to było pamiętam w klubie 80 w Siemianowicach.

[1:26]Taki sobie koło pięćdziesiątki, no klub był generalnie taki raczej z tych porządniejszych, a facet nie.

[1:34]No wyglądał tak, że powiedzmy, do do gorszych klubów bym go nie wpuścił.

[1:38]No ale do tego jakoś udało mu się wejść, akurat nie ja byłem wtedy za selekcję odpowiedzialny, ale wpuścili go.

[1:44]No taki sobie pijaczyna. Wąs mu miał, taki wąs, pamiętam, jak Piłsudski miał wąsa na pół twarzy, żeby gościu gadał, ten wąs cały latał mu, nie?

[1:54]No i wchodzi podbity już tak zdrowo. Taki pamiętam, mniej więcej 1,50 m wzrostu, nocha taki wielki, pamiętam, cały czerwony, czyli że że lubuje się w trunkach nie od dziś, prawdopodobnie.

[2:06]I tak sobie chwiejnym krokiem wszedł, oddał do szatni kurtkę, sam był, pamiętam, i poszedł sobie tam w głąb klubu.

[2:17]Ja sam myślę, no kurwa, kto go wpuścił, nie? Zaraz przyjdzie szef z ryjem, że no kurwa, jakim prawem, tak?

[2:23]Gościu się wyróżniał, można powiedzieć, no niekoniecznie w korzystny sposób.

[2:27]Ale w sumie to co mnie to obchodzi? Ja nie stałem na drzwiach, nie byłem na selekcji, więc ja to nie, nie moja brocha tego dnia.

[2:34]No i po dobrych 15 minutach facet patrzę wywija na parkiecie, nie?

[2:41]Wywija, kurwa, jak normalnie Patrick Swayze w Dirty Dancing, nie?

[2:47]I pan nie gdzieś tam do tańca i jedna, drugą obraca, jakieś tam piruety robi sam. No widok jest niecodzienny, nie?

[2:56]Potem, pamiętam, przyszły takie małolaty, znaczy, małolaty, no, do niego może były małolaty, one miały może po 30 lat maksymalnie, on miał no z, można nawet, drugie tyle.

[3:07]Ale chyba się yyy rozweseliły, no bo nie, nie, nie powiem, że spodobał się im, ale je rozweselił do tego stopnia, że postanowiły go yyy zaprosić do swojej loży, żeby sobie z nimi usiadł.

[3:18]No i patrzę, siedzi, one wesołe, chichoczą, on tam coś opowiada, nie?

[3:26]Mówię, kurwa, no nie, jeszcze skończy, że gościu, że gościu je zabierze na gang bang do hotelu, nie?

[3:33]Ale no okej, no nie? I po jakiś paru minutach słyszę piski, krzyki, płacz, wrzaski.

[3:40]Wyskoczyć to, czy nie, patrzę co się dzieje, laski spierdalają z loży, całe zarzygane, a facetowi się po prostu zrobiło niedobrze.

[3:50]I jak siedział i gadał, tak nagle w sekundzie zaczął rzygać.

[3:54]Wszystko zarzygał. Lożę zarzygał, stół zarzygał, nawet panie zarzygał.

[3:59]Para osób tam nawet dostało rykoszetem z parkietu.

[4:03]No i teraz trzeba gościa wynieść, tak? Tylko nie było odważnego, żeby się, kurwa, za niego zabrać, bo facet nie miał na sobie suchej nitki.

[4:11]Gdzie on to, kurwa, zmieścił, do tej pory się zastanawiam.

[4:14]W każdym razie, no trzeba było wziąć tam, powiedzmy, głęboki wdech, wziąć go pod pachę i go usunąć, nie?

[4:21]Laski w szoku, popłakane, yyy szef wkurwiony.

[4:26]Kto go w ogóle wpuścił, no będzie przejebane, nie?

[4:30]Pamiętam, wzięliśmy go z kolegą za za pod deko, jak się to mówi, i mu pomogliśmy wyjść.

[4:38]Jeszcze po drodze zażygał cały przedsionek, yyy szatniarkę, pamiętam, po spodniach musnął strumieniem, dziadek wypadł, masz dość.

[4:50]No i on tam pamiętam, jeszcze krzywo na schodku stanął, się wypierdolił, za chwilę poleżał, yyy za chwilę drzwi się uchylają i jebie w całym klubie tymi rzygami, no tragedia.

[5:04]Jeszcze duszno, to, to jeszcze potęguje jakby cały cały klimat nieprzyjemny, mikroflorę i tak dalej.

[5:11]I patrzę, a tu gościu wkłada głowę do klubu, no nie?

[5:16]Pytam się co ty tu jeszcze chciałeś, yyy człowieku, nie?

[5:20]Przecież wyrzygałeś morze, nie? Chcesz jeszcze, kurwa, nam poprawić?

[5:24]Nie, nie, nie, mówi, że czy ja mogę z panem zamienić słówko?

[5:29]Mówię, no kurwa, agresywny nie był, nie szalał, po prostu mu się ulało troszkę.

[5:38]W każdemu się zdarzy, nie? Ale z drugiej strony ja to do niego podejść, a mu się znowu uleje, to kiepsko, no nie?

[5:45]A ładnie były wtedy ubrane, pamiętam, miały kanty, koszulę, bo taki był wymóg.

[5:50]No i dobra, nie? Podchodzę, mówię, o co chodzi.

[5:53]Yyy a już miałem mu jechać po lajkusach, że, że menel, że obeszrok i tak i tak dalej.

[6:01]A tu facet się odzywa w te słowa, że jemu jest bardzo głupio za zaistniałą sytuację, i czy on może wejść do klubu i swoje nowe koleżanki przeprosić, oraz czy może posprzątać po sobie, no nie?

[6:16]Mówię, dobra, no, fajnie, fajnie się gościu zachował, bo z reguły, to, z reguły tak to nie wygląda, że ludzie sami, sami z własnej woli chcą po sobie sprzątać.

[6:28]Tym bardziej, ten, nie wyglądałby na takiego, który by, który by miał, chociaż, odrobinę kultury.

[6:34]A tu proszę, facet się sam, sam zadeklarował, że on posprząta, a było co sprzątać, nie?

[6:39]Także no, przyszła pani z takim, dupnym wiadrem, z mopem, z ręcznikami.

[6:45]Facet 20 minut zapierdalał, płukał, yyy potera parkietu, tamte panie to w ogóle już nie chciały z nim gadać.

[6:51]One podejrzewam, mają, mają traumę do dziś po tym, i się budzą po po nocach z krzykiem, jak sobie przypomną.

[6:58]Natomiast facet płukał do ostatniej kropli wczorajszej zupy.

[7:06]Podłogę, tam, tak sam przy wejściu, skończył płukać, i mówi, że, czy, czy on, teraz może na sucho jeszcze przelecieć.

[7:13]Mówię, nie, starczy, mówię, już fajnie jest, już nie śmierdzi, nie?

[7:16]Generalnie, mówię, no, bardzo miło się pan zachował, że aż tak, ten, on był, on był, oczywiście, cały sam dalej zażygane, i bardzo charakterystyczny widok, cały wąs i cała broda, było tak jeszcze w kartoflach, jakiś grzybkach, fasolce, a on mi się pyta, czy byłbym tak dobry i podarowałbym mu jeszcze chusteczkę.

[7:36]Mówię, dobra, nie? Pytam się szatniarki, czy ma chusteczkę.

[7:39]Ma chusteczkę. Dała mu chusteczkę, a on wziął chusteczkę, tak się jeszcze wytarł. Dziękuję bardzo, dobranoc, poszedł, nie?

[7:48]Naprawdę, historia, ja byłem w ciężkim szoku, nie spodziewałbym się.

[7:54]Aczkolwiek no, w każdemu się może zdarzyć, tak?

[7:58]Ja nie powiem, no ja akurat nie piję alkoholu, więc, więc mi się nie zdarzyło, ale ale zdarzają mi się różne inne dziwne rzeczy.

[8:05]Yyy ja na przykład, no bym po sobie nie posprzątał, gdyby mi się zdarzyło w klubie, bo po prostu chciałbym się zawinąć stamtąd, zniknąć, tak?

[8:14]A gościu zachował się honorowo. Natomiast yyy to jest pierwszy, pierwszy jakby, dowód na to, że nie należy oceniać ludzi po pozorach, bo gościu wygląda jak zwykły menel, a zachował się bardzo porządnie.

[8:27]Natomiast z drugą stronę, kiedyś, pamiętam, pilnowałem, pilnowałem, no, można powiedzieć, to nie była taka bramka typowa, ale też ochrona.

[8:37]Miał takiego znajomego, który miał dużo pieniążków i po prostu lubiał się pobawić.

[8:44]A że był pierwszym i głównym prowodyrem różnego rodzaju awantur, jak się najebał, to każda jego impreza kończyła się tym, że dowodził do domu z pandą pod okiem, nie?

[8:56]Także, kiedyś yyy rzucił pomysł, że, a może byś tak, Wojtek, mnie, kurwa, kiedyś popilnował.

[9:01]Ja se pójdę, ja się najebię, ja se potańczę, coś se wyrwę, a ty będziesz patrzył, żeby mi się nic nie stało, nie?

[9:09]Mówię, dobra, nie? Kurwa, lepsze to niż bramka.

[9:13]Generalnie gościu płacił, no, pamiętam, że 5 stów za nockę, to było najmniej, czyli to jest taka, no, trzykrotność przynajmniej tego, co zarabiało się na bramce, czyli generalnie, no, tak to wyglądało, że jak miał dobry dzień, to się bawił całą noc, jak miał zły dzień lub się, za, wczas najebał, to się najebał w godzinę.

[9:32]No wiadomo, że jeżeli facet przegnie, to i tak i tak ja nie poradzę nic na to, że zostanie z klubu usunięty, ale przynajmniej nie dostanie wpierdol, tak?

[9:40]Więc taka była moja rola, że po prostu pilnować, żeby jemu się nic nie stało, jak za bardzo popłynie.

[9:47]Był to facet, teraz mogę powiedzieć, bo on tu już nie mieszka, nie, nie będzie ścigał.

[9:53]On był prezesem jakiejś tam firmy, prężnie działającej, grał na giełdzie, miał ogólnie w chuj pieniędzy, naprawdę, w chuj pieniędzy, także, cały, cały ten, czym by mnie przykrył swoimi pieniędzmi.

[10:05]Ogólnie osoba bardzo wysoko postawiona, tam też się drabazował w politykę, zawsze garnitur, biała koszula, wypachniony, kieta, zegarek za milion złotych, buty z węża i tak dalej, nie?

[10:17]Yyy, bulkę, przepraszam, bulkel, wiadomo, człowiek wysoko postawiony.

[10:22]Ale wystarczyło, że polało się o jedną kroplę za dużo, nie?

[10:30]Sytuacja w klubie na literę E, tak? Dobrze pamiętam? Na literę G. Wtedy jeszcze, w Katowicach, yyy która jednak, no mi uświadomiła, że nie ma takich pieniędzy, za które będę ryzykował imprezy z tym oto jegomościem.

[10:48]Sytuacja była taka: wchodzimy sobie do klubu. Ja oczywiście również ładnie ubrany, no bo wiadomo, że w dresie i w bez rękawniku do klubów takich lepszych nie puszczali.

[10:59]Z resztą jechałem z nim, to musieliśmy się ładnie ubrać, nawet mi koszulę kupił, pamiętam, na takie właśnie okazje.

[11:04]Wchodzimy do klubu, gościu sobie wziął lożę, siadamy sobie, oglądamy dupeczki, gadamy, fajnie jest, kultura, gadamy sobie o jakiś tam, powiedzmy, wojażach, jego zagranicznych, trochę o siłowni i tak dalej.

[11:19]Po czym facet stwierdził, że idzie sobie po flaszkę.

[11:23]Przyniósł sobie flaszkę i jak ta flaszka była w połowie, to nagle pojawiło się jego alter ego.

[11:31]I nagle, jak gościu gadał mi przez cały czas o jakiejś tam, powiedzmy, filozofii, o sztuce, o literaturze, nagle ściągam, łapię nerkę i mówi: co?

[11:41]Ruchasz mi te szwie, czy nie?

[11:44]Mówię, oho, zaczęło się, no nie? Mówię, nie, no to nic, ja se posiedzę, no nie? Popatrzę, no nie?

[11:50]Dawać te kurwy, no nie?

[11:53]Wszyscy już patrzą, bo, no, to generalnie, tego typu zachowania, w tego typu klubach yyy pominąć wzrokiem nie sposób.

[12:00]I jazda na parkiet. Jakieś kurwa ługi bugi, jakieś tam tango sam ze sobą, jakiegoś breakdance'a próbował, spocił się, kurwa, koszulę zdjął, nie?

[12:09]Mówię, Jezus Maria, nie? Chłopie, weź się ubierz, jak to, jak ty, kurwa, się zachowujesz, nie?

[12:15]Przecież to nie jest, przecież to nie jest patologia, wypierdalał nas stamtąd, nie? Ty jesteś tu od tego, żeby mnie bronić, więc spierdalaj do loży, nie?

[12:21]I jazda, nie? Pamiętam, skończyła się akcja, jak on zakończył, w sumie, akcję szpagatem na parkiecie.

[12:29]Nieudanym, gdzie poprówwał całe portki i, no, wiadomo, że kanty, tu jest szef, tu jest szef, dziura, wszystko widać, nie?

[12:40]Laski odwracają wzrok, leci ochrona, do mnie pretensje, jeszcze on jest ze mną, nie?

[12:45]Mówię, tak, tak, ja go już biorę, no nie?

[12:48]Jakaś tam laska, pamiętam, mówi, że, jak się pan zachowuje, to jest porządne miejsce.

[12:54]Pan taki elegancki, pan, jeszcze może go znam, mówi, osoba na stanowisku, tak się zachowuje, a on do niej, co mówi:

[13:01]Ja jak nie widziałaś, i, kurwa, całe spodnie z tyłu do końca rozpruł, pokazuje, czym go matka natura obdarzyła.

[13:10]Ja pierdolę, mówię, nie? No dostał oczywiście gościu po ryju, bo nie dość, że się, nie dał, nie dał się wynieść, to jeszcze straszył ochronę, że tam pokazywał na mnie, ten was zajebie, ten wam nogi połamie, no nie?

[13:22]Ja siedziałem, i przyszły straszył, mówi, że, ja go nie znam, nie?

[13:26]Tak się skończyła nasza współpraca. No, generalnie, wydawałoby się, przykładny obywatel, gościu na stanowisku, zarobiony, obieżyświat, prawda?

[13:35]A tu wystarczyło o jedną kroplę za dużo i już się w nim uruchamiał, kurwa, diabeł tasmański, nie?

[13:40]Także kończąc wątek, to są dwa skrajne przykłady, które właśnie mówią o tym, że jakimkolwiek by się nie było psychologiem i znawcą gatunku ludzkiego, nie należy zawsze oceniać ludzi po pozorach, gdyż się można grubo pomylić, a nie raz taką pomyłkę można przepłacić wpierdolem, na przykład, nie?

[13:58]Także nie warto. Yyy kończąc wątek, przypominam o tym, żebyście lajkowali, subskrybowali i teraz yyy do was prośba.

[14:08]Jeżeli chcielibyście, żeby seria Spowiedź pojawiała się regularnie w grafiku KFD raz w tygodniu na YouTubie, piszcie w komentarzach.

[14:17]Tyle, pozdro. KFD zaczyna rozwój, ćwicz, jedz, śpij, powtórz KFD, wjeżdża na teren, jest masa, jest praca, więc jedziesz. KFD zaczyna rozwój, ćwicz, jedz, śpij, powtórz KFD, wjeżdża na teren, jest masa, jest praca, więc jedziesz.

Need another transcript?

Paste any YouTube URL to get a clean transcript in seconds.

Get a Transcript