[0:20]Dawno się karmią się mną, mogę śpiewać, co chcę. Nie pierdolisz mi w twarz to się, czy to dobre, czy to zło.
[0:32]Dawno się karmią to wyzwanie pokochał z ostrej granie. W rytmów mózgu sikach zbudzina nawet nie poczyka.
[0:45]Na deprę, stres i na kaca, kiedy ból w głowie powraca. Ta muzyka równych nie ma i nie każdy ze mną śpiewa. Kiedy rzucicie pięści na szyjka piwa się stopiła. Kiedy masz jebny krok, dla hardcore'a to hardcore. Hardcore, hardcore, hardcore, hardcore, hardcore, hardcore. Te alarmy ze podwórkowy banda z ulice chyba śnieg. Hardcore teraz i na zawsze, hardcore każdy nowy dzień.
[1:25]Hardcore w równych sobie nie ma, to nie moje urojenia. Od początku dnia Hardcore każda Hardcore to mój krąg.
[1:38]Na deprę, stres i na kaca, kiedy ból w głowie powraca. Ta muzyka równych nie ma i nie każdy ze mną śpiewa. Kiedy rzucicie pięści na szyjka piwa się stopiła. Kiedy masz jebny krok, dla hardcore'a to hardcore.



