[0:00]Dzień dobry. Tematem dzisiejszym jest wojna i pokój na przełomie wieków, czyli temat dosyć zagadkowy. Ale ja wszystko wyjaśnię, za chwilkę. Oglądamy.
[0:20]Zaczniemy sobie od tego, że na lekcji poprzedniej mówiłem o początku końca Związku Sowieckiego. Dzisiaj powiem sobie o finalnym rozpadzie i na lekcji poprzedniej mówiłem też o tym, że Litwa jako pierwsza ogłosiła swoją niepodległość w ramach byłych państw Związku Sowieckiego. To był marzec 1990 roku. Wówczas Sowieci wysyłają do Wilna wojska, dochodzi do walk, ale Gorbaczow uznał, że dobra, kończymy walki, musimy jakoś się dogadać i poszedł na ustępstwa. Zapowiedział, że w przyszłości powstanie coś, co będzie federacją jakiś tam innych państw, czyli zapowiedział już finalnie rozkład Związku Sowieckiego. W roku 91 w czerwcu dochodzi do wyborów prezydenckich. Prezydentem w lipcu już finalnie zostaje Borys Jelcyn, gość bardzo specyficzny, który po raz pierwszy powiedział, że przeprasza za Katyń. To był rok 93, co prawda, ale w końcu to padło. Powiedział: wybaczcie. No i rzeczywiście, no warto tutaj o tym wspomnieć, ale nie o tym. W czerwcu zostały wybory przeprowadzone, w lipcu był on prezydentem, a w sierpniu dochodzi do puczu Giennadija Janajewa. Czyli pucz Janajewa, tak to się będzie ładnie nazywało, tylko że ten pucz został przeprowadzony przeciwko Gorbaczowi, który jeszcze wtedy pełnił funkcję pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego. Czyli generalnie dochodziło do takiego, no, powiedzmy, że sporu u szczytów władz, bo będziemy mieli prezydenta, pierwszego sekretarza, no i który tutaj jest ważniejszy. No i ten Pucz Janajewa wszystko wyjaśnił, ponieważ Gorbaczowa pojmano, ale Jelcyna nie i Jelcyn przy użyciu wojska stłumił ten Pucz Janajewa, umocnił swoją pozycję i doprowadził do finalnego rozpadu Związku Sowieckiego, ponieważ w grudniu 1991 roku w Puszczy Białowieskiej dochodzi do podpisania układu o rozpadzie Związku Sowieckiego. Na tej, na tym spotkaniu będziemy mieli oczywiście samego Jelcyna, będziemy mieli Stanisława, tak, Stanisława Szuszkiewicza, który będzie reprezentował Białoruś oraz Leonida Krawczuka, który będzie reprezentował Ukrainę. To wszystko dzieje się 8 grudnia, powtórzę jeszcze raz, 1991 roku. To doprowadziło do tego, że no trzeba byłoby coś w miejsce Związku Sowieckiego powołać i w ten sposób powstaje Wspólnota Niepodległych Państw, czyli WNP. Generalnie Gorbaczow stracił już w tym momencie na znaczeniu, został zmuszony do rozwiązania Związku Sowieckiego. Finalnie był on pierwszym i ostatnim prezydentem Związku Sowieckiego, to rozpada się 26 grudnia 1991 roku, gdzie w przemówieniu telewizyjnym powiedział on, że państwo Związkowe zostało właśnie rozwiązane. I stało się to w sumie w miarę pokojowy sposób. No ale nie do końca było to pokojowo wszystko rozwiązane, ponieważ będziemy obserwowali lata 90., cały czas walkę o wpływy rosyjskie już teraz w byłych państwach sowieckich. Generalnie Rosjanom chodziło o to, żeby utrzymać jednak te wpływy i tu chodziło o wpływy na Ukrainie, na Białorusi, w Armenii, w Kazachstanie, czyli tam, gdzie rzeczywiście mogło Rosji na czymś zależeć. A zależało bardzo. Dlaczego? Dlatego, że po rozpadzie Związku Sowieckiego, chociażby w Białorusi oraz na Ukrainie, mieliśmy no szereg pozostałości postsowieckich, jak na przykład broń nuklearną. Więc trzeba było zrobić wszystko, żeby z nimi się dogadać, żeby ta broń nuklearna wróciła do Rosji. I rzeczywiście tak też będzie, tylko że no będą do tego zmuszeni poniekąd przedstawiciele byłych państw postkomunistycznych, postsowieckich, którzy będą wygrywali teoretycznie w demokratycznych wyborach, a później będzie się działo wiele dziwnych rzeczy, o czym za chwilkę będziemy sobie mówili. Na pewno Rosja bogata w złoża, jak takie jak ropa i tak dalej będzie bardzo często manipulowała z cenami paliw i innych surowców, co doprowadzi do tego, że te kraje postsowieckie będą zmuszone do uległości wobec Rosji.
[4:07]I tak było na przykład z Białorusią. Tam już w 1994 roku władze objął prezydent Aleksandr Łukaszenka, który bardzo szybko wywrócił to, co było przez 4 lata właściwie w sumie wypracowane na Białorusi, do góry nogami. Cofnął właściwie wszystkie reformy demokratyczne, reformy gospodarcze, ograniczył działalność opozycji i stosował brutalne metody, czyli wręcz czysto tak jak było to w Związku Sowieckim, kopiuj wklej. Tak można powiedzieć. Zresztą do dzisiaj Łukaszenka rządzi. Oczywiście są wybory, one oficjalnie są przecież legalne i nie są sfałszowane i ciągle ma poparcie na poziomie 80, 90%. Jak ci Białorusi nie muszą go kochać. No ale tak na serio, generalnie terrorem brutalnością utorował sobie drogę do tak długiego rządzenia Białorusią. Inaczej było z Ukrainą i to mamy w finał w latach dzisiejszych, gdzie Rosja to Ukrainę w końcu zaatakowała. Ponieważ Ukraina już od początku starała się utrzymywać stosunki z Rosją, ale równoprawne, czyli nie taki, w którym będą zdominowani przez Rosjan, tylko będą oni rozmawiać zarówno z nimi, jak i z Zachodem i będzie chcieli będą chcieli zachować równowagę sił. A Związek Sowiecki był Związek Sowiecki był pod hegemonią Rosji i Rosja chciała zrobić teraz tak samo, tylko że innymi słowy, tak to można było powiedzieć. Natomiast skupimy się na tym prezydencie, który będzie na Ukrainie rządził i to będzie Leonid Kuczma. To był generalnie drugi prezydent Ukrainy. Pierwszym był Krawczuk, o którym wspomniałem przy tej Puszczy Białowieskiej. Będzie rządził Kuczma przez dekadę, bo do 2004 roku, kiedy odbyły się kolejne wybory. I tutaj już pod koniec właściwie rządów Kuczmy dochodziło do dużych protestów i generalnie osobą, która miała kontynuować jego politykę, takiej powiedzmy, że lekkiej uległości wobec Rosji, miał być Wiktor Janukowycz. I, czyli ten pan, ale jego kontrkandydatem był opozycyjny Wiktor Juszczenko. I to był człowiek, który zapowiadał szerokie zmiany, szerokie reformy i generalnie dochodzi do czegoś takiego, co widzimy po obrazach. Zobaczcie, mamy samego Juszczenkę, który jest normalnie wyglądającym facetem, a później widzimy już pewne zmiany. To wynikło z tego, że nastąpiła próba jego otrucia. Stało się głośno i ludzie zaczęli wychodzić na ulicę, którzy, no, zaczęli protestować przeciwko temu, żeby te wyniki nie były czasem sfałszowane. Bo jak doszło do próby otrucia kandydata na prezydenta, to przecież zdobycie władzy przez kolejnego będzie tylko i wyłącznie kolejnym i to całkiem niewielkim krokiem. To doprowadziło do tak zwanej pomarańczowej rewolucji. W wyniku masowych wystąpień społecznych Juszczenko objął w końcu urząd prezydenta i pomimo tego, że zapowiedział bardzo duże reformy, żadne problemy, które wynikały z lat 90., czyli korupcja, bieda i tak dalej, właściwie nie do końca zostały przez niego rozwiązane. Dlatego w 2010 roku wybory wygrywa już ten jego konkurent, czyli Wiktor Janukowycz. No i tu jest ten punkt taki bardzo mocno sporny, który zapoczątkował to, co dzieje się poniekąd dzisiaj na Ukrainie. Generalnie Janukowycz jako prezydent był coraz bardziej skonsolidowany z Rosją, wręcz uzależniony od Rosji. To doprowadziło do tego, że odrzucił on umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, to jest jesień 2013 roku. To doprowadziło do kolejnych protestów, które będą miały miejsce w Kijowie. Takim opozycyjnym obozem będzie tak zwane Euromajdan. Tu widzimy zdjęcia, jak to mniej więcej wyglądało. To było utworzone na Kijowskim placu niepodległości. To była wręcz można powiedzieć, że druga rewolucja, która doprowadziła do tego, że sam Janukowycz w lutym 2014 roku postanowi, że ucieknie do Rosji i zabrał swoje majątki. Tutaj też można byłoby sobie pooglądać filmy, chociażby dokumentalne o tym, jakim on majątkiem dysponował na Ukrainie, która, no, nie jest jakoś mocno rozwinięta pod kątem gospodarczym i w wielu miejscach była niestety, ale bieda. I to doprowadziło do tego, że będziemy mieli nowe wybory i tam wygrywa już kolejny człowiek, czyli Petro Poroszenko, ale to doprowadziło do tego, że Ukraina straciła tak naprawdę kontrolę nad tym, na co pozwalała im jeszcze wtedy Rosja, czyli stracili Krym oraz stracili kontrolę taką fizyczną nad republikami, obwodami właściwie, można powiedzieć, Donieckim oraz Ługańskim, gdzie te republiki były samozwańcze i one całkowicie się uzależniały od Kremla. To doprowadziło do tego, że później to będzie główny powód Putina, wejściu na Ukrainę, żeby te republiki do Rosji po prostu przyłączyć. To będą bardzo bogate w surowce i złoża ziemię, więc no Putinowi na tym po prostu zależało. Ale to nie wszystko, ponieważ po rozpadzie Związku Sowieckiego dochodzi do wielu różnych wojen i te wojny sobie będziemy powolutku teraz tutaj omawiali. Najpierw zaczniemy sobie wojnę o Górski Karabach. Wojna ta trwała właściwie od 1988 roku do 1994. Generalnie ten Górski Karabach był taką enklawą ormiańską w Azerbejdżanie, czyli Armenia przeciwko Azerbejdżanowi tutaj toczyła konflikt. Później w 94 roku nastąpił rozejm, który trwał właściwie 26 lat. Czyli po krótkiej matematyce mamy rok 2020. Raptem 3 lata do tyłu znowu rozpoczęła się wojna o ten teren. Nie wiem, czy cokolwiek słyszeliście w telewizji, w internecie czy czytaliście, ale Azerbejdżan wspierany przez Turcję zajął te tereny i to doprowadziło do dosyć napiętej sytuacji, jaka będzie miała miejsce niestety, ale na terenie właściwie to Azerbejdżanu, ale też i Armenii, ponieważ prezydent Armenii nie będzie chciał do dzisiaj właściwie nie zaakceptował tego stanu, więc przypuszczam, że to jest pierwszy akt z wielu, które będą miały miejsce w kontynuacji tych działań wojennych. Teraz idziemy do leżącej tuż obok Gruzji. Tam były dwa pieklące problemy. Dotyczyły one Abchazji oraz Osetii Południowej. Abchazja to jest teren, który chciał być teoretycznie wolny i dążenia separatystyczne w Abchazji wspierali Rosjanie, co wiązało się z kolejnymi walkami. Do dzisiaj oczywiście Tbilisi nie uznaje żadnej autonomii ani niczego Abchazji, ale Rosja wie swoje. I podobnie było z Osetią Południową. W 2008 roku, kiedy Gruzja straciła kontrolę nad tym terenem, tak powiedziałem, Osetii Południowej, doszło do tak naprawdę kolejnych działań wojennych. I tutaj przywódcy europejscy środkowo i wschodnioeuropejscy wyruszyli do Gruzji i tam był też ówczesny prezydent Polski, czyli Lech Kaczyński i to doprowadziło do tego, że niby te tereny nie były okupowane, ale prawda jest taka, że do dzisiaj Tbilisi, czyli stolica Gruzji nie ma kontroli nad Osetią Południową i tak naprawdę jedynym krajem, który uznaje niezależność Osetii jest Rosja. Jest zarazem też gwarantem jej bezpieczeństwa, więc no Rosja w różnych miejscach interweniuje, to, że dzisiaj jest na Ukrainie, jedna rzecz, to odpowiedź sobie na pytanie, czy słyszeliście o tych terenach, gdzie Rosja interweniowała nieco wcześniej. Co prawda teraz ukraińska wojna jest o wiele bardziej brutalna i dłuższa niż tamte poprzednie, chociaż jak dojdziemy do Czeczenii, to wcale mniej brutalności nie będzie. Ale zanim tam dojdziemy, najpierw kwestia Naddniestrza. Nie wiem, czy słyszeliście, ale powinniście, bo w ramach aktualnej, mamy rok 23, wojny rosyjsko-ukraińskiej, coraz głośniej mówi się o tym, że Rosja zainterweniuje właśnie w Naddniestrze, a to jest teren Mołdawii. I teren ten w 1990 roku ogłosił teoretycznie niepodległość. To jest prowincja mołdawska, która nazwała się Naddniestrzańską Republiką Mołdawską. Teoretycznie niezależna, ale nikt na forum międzynarodowym poza Rosją jej nie uznaje i generalnie stacjonują tam siły rosyjskie, więc to będzie być może kolejny cel Putina. Jest styczeń 23 roku, żeby nie było, że jestem jakimś złym wróżbitą. Natomiast generalnie konflikty w Mołdawii są dosyć duże, ponieważ tamci się sprzeciwili temu, a Mołdawia ma taki pomysł, żeby się zjednoczyć z Rumunią i wprowadzić rumuński jako język właściwie to urzędowy. No i doszło do wyłomu, można powiedzieć, że na terenie Mołdawskim. Idziemy sobie do wspomnianych przeze mnie wojen Czeczeńskich. Mówiąc wojny Czeczeńskie, mam na myśli dwie wojny. Zaczęło się od 91 roku, kiedy w listopadzie Czeczenia ogłosiła niepodległość, a prezydentem został Dżochar Dudajew. Tutaj mamy pierwszą zmianę, ponieważ początkowo Jelcyn chciał załatwić sprawę pokojową, a Czeczenia nie ustępowała. Wówczas w 94 roku rozpoczyna się I wojna Czeczeńska, która będzie trwać do 1996 roku. Jelcyn zdecydował się na interwencję zbrojną i wojna przeniosła się do Czeczenii. Grozn został zniszczony po raz pierwszy tak naprawdę, jako stolica Czeczenii, ale Czeczeni wcale nie weszli na łatwiznę i uznali, że Rosjanie będący zwykłymi obywatelami, tak zwanymi cywilami w Rosji, nie czują tej wojny. Więc postanowił jeden z dowódców Czeczeńskich, czyli Szamil Basajew, że zaatakuje rosyjskie miasto Budionnowsk, w którym zaatakuje szpital, zajmie go i weźmie do niewoli kilka tysięcy zakładników. Rosjanie kilkukrotnie próbowali szturmu, dochodziło do dramatycznych wydarzeń, takich nieudolnych właściwie i doszło w końcu do ugody. Basajew powiedział, że Rosjanie mają wycofać się z Czeczenii, a on może ze swoimi ludźmi bez problemu opuścić on ów Budionnowsk. Czyli generalnie doszło do zawieszenia broni. W 96 roku zakończyła się I wojna Czeczeńska, ale wtedy rządził Jelcyn. Jelcyn później zrzeknie się w drugiej kadencji swojego urzędu i władzę przejmuje już Putin. Putin to jest kawał skurczybyka, co wiemy dzisiaj, ale on wcale nie był lepszy na początku, tylko, że może o tym się zbyt głośno nie mówiło, nie było to tak rozdmuchane w mediach. Generalnie w 99 roku doszło do kolejnych ataków i tutaj do tej pory nawet nie wiemy, czy to nie było czasem sprowokowane przez Rosjan, przez służby specjalne, żeby rozpocząć kolejną wojnę z Czeczenią. Generalnie doszło do sytuacji, w którym wysadzono kilka bloków mieszkalnych wraz z lokatorami, a to był, no, dosyć istotny powód do tego, żeby rozpocząć II wojnę Czeczeńską, która będzie trwać 10 lat. Grozn został jeszcze mocniej zniszczony i zostały właściwie tylko i wyłącznie walki partyzanckie. W roku 1996, o tym nie wspomniałem wcześniej, w wyniku ataku rakietowego Rosjan zginął właśnie Dżochar Dudajew i tu będziemy mieli kolejnych przywódców, ale oni będą już, pomimo tego, że są muzułmanami, bardzo ulegli wobec Rosji. Pierwszym będzie Achmat Kadyrow, a później jego syn Ramzan Kadyrow i generalnie dojdzie do prześladowań bojowników Czeczeńskich, gdzie w 2009 roku Rosja ogłosiła zakończenie operacji Czeczeńskiej, co prawda z bardzo dużymi stratami, ale jednak doszło do sytuacji, w której, no, musieli się Czeczeni poddać. Ale na pewno nie bez walki, ponieważ doszło do rzeczywiście kilku ataków terrorystycznych już z udziałem Czeczenów. W 2002 roku doszło do zaatakowania Moskiewskiego teatru na Dubrowce, a dwa lata później na szkołę w Biesłanie, także setki zakładników były wzięte do niewoli i tutaj, podobnie jak wcześniej, chciano ugody, żeby się Rosjanie wycofali. Ale Putin uznał, że co tam ofiary, ruskich mamy dużo, więc generalnie, pomimo tego, że wszyscy zakładnicy niemalże zginęli, krwawo rozprawił się z terrorystami, gdzie wszyscy w tych punktach, powiedzmy, że oporu zbrojnego Czeczenów w Rosji zostali po prostu zamordowani.
[15:16]Więc Putin wcale nie zaczął swojej agresji teraz, tylko ona trwała już od wielu, wielu lat. Idziemy do Jugosławii, do dawnej Jugosławii. Mówiąc o Jugosławii, w latach 90., właściwie na przełomie lat 80. i 90. i w 90. możemy powiedzieć, że był to poniekąd drugi kocioł Bałkański. Ponieważ ten pierwszy kocioł był przed I wojną, a tu mówimy o drugich, bardzo podobnych problemach, ponieważ etnicznych oraz religijnych na terenie już byłej Jugosławii. Jeszcze w latach 80., 90. dosyć duże tarcia miały mieć miejsce w Kosowie, które miało dosyć dużą autonomię i tam Albańczycy ścierali się z Serbami. To doprowadziło do tego, że Kosowo miało cofniętą autonomię i generalnie ich zamiary, ich problemy, ich postulaty zostały odrzucone i to doprowadziło do tego, że w czerwcu 91 roku zarówno Słowenia, jak i Chorwacja ogłosiły niepodległość.
[16:21]To doprowadziło do, do interwencji jugosłowiańskiej na terenie Słowenii. Tam Słoweńcy odparli wojska Jugosłowiańskie, a dokładniej to już Serbskie, bo oni stanowią właściwie to większość, jeżeli chodzi o byłych Jugosławii, mieszkańców tego państwa i następne, następnym krokiem będzie to, że skierują swoje wojska do Chorwacji. I tutaj rzeczywiście po długiej wojnie Chorwaci odpierają wojska Serbskie, a w roku 1991 niepodległość proklamowała Macedonia, w 92 Bośnia i Hercegowina, ale w tej Bośni i Hercegowinie, no, doszło do najbardziej chyba ciężkich walk, jeżeli chodzi o niepodległość, ale też i społeczność międzynarodowa, generalnie tutaj źle zainterweniowała, można powiedzieć.
[17:05]Co prawda powiedzieli, że tak, akceptujemy ich niepodległość, jak najbardziej, wszystko jest tak, jak ma być, natomiast Serbowie nie dawali za wygraną i wkroczyły wówczas wojska jugosłowiańskie do Bośni i Hercegowiny i tam dochodzi do starć, w wyniku których zginęło w 90., właściwie to do 1995 roku, ponad 100 000 osób.
[17:29]Jedną z największych takich masakr będzie tak zwana masakra w Srebrenicy. Tam tak naprawdę, możemy powiedzieć, że w ciągu kilku dni prawie 8000 muzułmańskich mężczyzn oraz chłopców rozstrzelały serbskie wojska pod dowództwem generała Ratko Mladicia. Co prawda miał być to teren ogłoszony przez ONZ jako strefą bezpieczną, był tam holenderski batalion ONZ-tu, ale to niczego nie zmieniło. Do masakry doszło i to niestety doprowadziło do kolejnych działań, które muszą no, potrząsnąć mocno Jugosławią. Teoretycznie kres tej wojny, a dokładniej to kres wojny w Bośni i Hercegowinie miał miejsce w 95 roku, gdzie w listopadzie w Dayton podpisano porozumienie pokojowe, które było później powtórzone w Paryżu i stanowiło ono pokój. To było 14 grudnia 1995 roku. Na mocy postanowień tego pokoju ustalono, że będą właściwie dwa państwa.
[18:25]Będzie to Serbia, ale obok będziemy mieli jeszcze muzułmańsko-chorwacką Republikę Bośnii i Hercegowiny i tutaj mieli rządzić tak naprawdę przedstawiciele tych trzech narodów i to tak naprawdę nic nie zmieniło, ponieważ wojny będą trwały dalej, tylko że w innych miejscach. W roku 96 mieszkający w Kosowie Albańczycy rozpoczęli walki o odłączenie się od Serbii i w 99 roku doszło do interwencji sił NATO, które musiały zmusić Serbię do uległości, ponieważ dochodziło do masakr na ludności cywilnej i pomimo tego, że Serbia była zbombardowana, to zabytki na pewno bardzo mocno ucierpiały, ucierpieli ludzie, ucierpiały też obiekty kultów. Cerkwie, monastyry i tak dalej, więc będziemy mieli tak naprawdę kolejne zmiany, które będą musiały być zaprowadzone. W 2003 roku Federalna Republika Jugosławii przestaje istnieć, zmieniła ona nazwę na Serbię oraz Czarnogórę. Wiemy, że to już nie funkcjonuje przecież, ponieważ trzy lata później Czarnogórcy zerwali federację i ogłosili niepodległość. W tym momencie Jugosławia przechodzi do historii, a mało tego w 2008 roku w lutym Kosowo proklamowało niepodległość, lecz uznały ją tylko, jej niepodległość, nieliczne kraje. I tak jest właściwie też do dzisiaj, chociaż Kosowo już ma swoją własną reprezentację chociażby w piłkę nożną. Jeżeli myślicie, że w Europie działo się bardzo dużo i to był główny punkt naszego zainteresowania, to jesteście w błędzie. Idziemy do Rwandy, a właśnie to do Rwandy. Przenosimy się tym razem do Środkowej Afryki. Tutaj będziemy mieli punkt bardzo istotny, ponieważ tym punktem będzie konflikt między plemionami Hutu, którzy są liczniejsi, a zamożniejszymi od Hutu Tutsi. I ten konflikt będzie jednym z najbardziej krwawych widowisk, można powiedzieć, że po II wojnie światowej i będzie, no, doprowadzał do tragedii ludzkiej. Ale może po kolei. Generalnie tak powiedziałem, Tutsi byli bardziej zamożni, sprawowali władzę, Hutu byli liczniejsi i nie chcieli, żeby Tutsi sprawowali władzę. Doszło więc do wojny, ponieważ Tutsi nazywani zostali ludźmi drugiej kategorii. Ta wojna, pierwsza wojna, taki może może być, że konflikt, będzie trwał od roku 1990 do 93, gdzie podpisze się porozumienie w Aruszy, na mocy którego plemiona miały podzielić się władzą w Rwandzie. Jednak sytuacja zmieniła się w kwietniu w 94 roku, ponieważ zestrzelono samolot z pochodzącym z plemienia Hutu prezydentem kraju. O zamach zostali generalnie oskarżeni bojownicy z Tutsi, a to doprowadziło do kolejnej fazy wojny. Ta faza wojny będzie bardzo brutalna. Ze względu na to, że ludzie będą mordowani maczetami, czyli generalnie w bardzo brutalny i prymitywny, można powiedzieć, jeszcze jak na ten 20., końcówkę 20. wieku, sposób. Wymordowano prawie milion członków plemienia Tutsi. Ostatecznie jednak Tutsi, można powiedzieć, że korzystając z pomocy z zagranicy, pokonują siły rządowe Hutu i przejmują władzę. I później 2 miliony przedstawicieli plemienia Hutu ucieka z Rwandy, bojąc się, że będzie na nich podobnie krwawa zemsta za to, co zrobili w trakcie wojny na plemieniu Tutsi. I tyle, jeżeli chodzi o cały temat. Dziękuję i do widzenia.



