[0:00]Oj wymasuj mnie Romanie. Masuj moje uda. Tylko twoje ręce, mogą zdziałać cuda. Oj wymasuj mnie Romanie. Jestem obolała. Zerknij na mnie, dotknij, czule, chyba oszalałam. Siadłam na ławeczce. Słonko mocno grzało. Coś mnie ryplo w plecach, aż mnie zabolało. Poszłam do doktora, bo mnie w plecach chłopie. Troszeczkę mnie boli, chyba w kręgosłupie. Oj wymasuj mnie Romanie. Masuj moje uda. Tylko twoje ręce, mogą zdziałać cuda. Oj wymasuj mnie Romanie. Jestem obolała. Zerknij na mnie, dotknij, czule, chyba oszalałam.
[1:36]Wchodzę do lekarza i oczy przecieram. Taki muskularny. Boże mój ideał. Pięknie opalony, króciutko strzyżony. Nie nosi obrączki, chyba nie ma żony. Oj wymasuj mnie Romanie. Masuj moje uda. Tylko twoje ręce, mogą zdziałać cuda. Oj wymasuj mnie Romanie. Jestem obolała. Zerknij na mnie, dotknij, czule, chyba oszalałam.
[2:44]Wróciłam do domu. W myślach fantazjuję. Chyba jutro z rana znów tam powędruję. Tak na stare lata w głowie zaszumiało. W krzyżu ból mi minął, miłości się chciało. Oj wymasuj mnie Romanie. Masuj moje uda.
[3:18]Tylko twoje ręce, mogą zdziałać cuda. Oj wymasuj mnie Romanie. Jestem obolała. Zerknij na mnie, dotknij, czule, chyba oszalałam.



