Thumbnail for Co to OSTEOPATIA? - Co to? MAGIA i SZAMAŃSTWO? by Krzysztof Szarski D.O. - Fizjoterapia

Co to OSTEOPATIA? - Co to? MAGIA i SZAMAŃSTWO?

Krzysztof Szarski D.O. - Fizjoterapia

15m 3s1,729 words~9 min read
YouTube auto captions
Transcript source

YouTube auto captions

This transcript was extracted from YouTube's auto-generated caption track. The transcript below is server-rendered so it can be read, searched, cited, and shared without opening the original YouTube player.

Pull quotes
[0:00]Osteopata często mylony jest z kręgarzem, czy w skrajnych przypadkach nawet szamanem.
[0:00]I narosło wiele mylnych przekonań, że praca osteopaty ogranicza się do trzymania rąk na pacjencie.
[0:00]Czy osteopata może poruszać kośćmi czaszki i o co chodzi z tym grzebaniem w jamie brzusznej?
[0:00]I powiemy sobie dzisiaj o tym, czym jest osteopatia, czym się właściwie zajmuje osteopata, oraz o kilku podstawowych informacjach.
Use this transcript
Related transcript hubs

[0:00]Osteopata często mylony jest z kręgarzem, czy w skrajnych przypadkach nawet szamanem. I narosło wiele mylnych przekonań, że praca osteopaty ogranicza się do trzymania rąk na pacjencie. No i koniec. Czy osteopata może poruszać kośćmi czaszki i o co chodzi z tym grzebaniem w jamie brzusznej? Też czy sama terapia osteopatyczna składa się ze słynnego klikania stawów? O tym wszystkim w dzisiejszym filmie. Dzień dobry, nazywam się Krzysztof Szarski i jestem osteopatą. I powiemy sobie dzisiaj o tym, czym jest osteopatia, czym się właściwie zajmuje osteopata, oraz o kilku podstawowych informacjach. Ale od początku. Osteopatia narodziła się w Ameryce, a dokładniej tutaj, w Kirksville, w stanie Missouri, dokładnie 22 czerwca 1874 roku. A narodziła się dzięki temu człowiekowi, Andrew Taylor Stillowi, który był lekarzem, teologiem i filozofem. Andrew Still, którego dodatkowo rodzice byli lekarzami, był bardzo mocno ugruntowany w medycynie konwencjonalnej. Biorąc jednak udział w wojnie secesyjnej, gdzie często bezskutecznie próbował pomagać rannym żołnierzom, oraz przez śmierć dwójki swoich dzieci na zapalenie opon mózgowych, Still zaczął powątpiewać w możliwości tradycyjnej medycyny. Zaczął wówczas kierować swoje myśli w kierunku natury jako Boga. I były to dla niego rozważania znane, ponieważ posiadał wykształcenie teologiczne, ale również dlatego, że pobliskie tereny, które zamieszkiwał, zamieszkiwali również Indianie, dla których natura była najwyższym bytem. Jego teologiczne rozważania, jak i doświadczenie lekarskie doprowadziły go do wniosku, że ciało ludzkie posiada tak naprawdę wszelkie możliwości do tego, by samo siebie leczyć, o ile oczywiście nie ma żadnych przeszkód. Still jeździł po Stanach Zjednoczonych, gdzie leczył ludzi według swojej filozofii, przez co był znany jako błyskawiczny nastawiacz kości albo magnetyczny uzdrowiciel. Następnie założył w Kirksville pierwszą szkołę osteopatii American School of Osteopathy w 1892 roku. Co ciekawe, przeważającą częścią pierwszej klasy były kobiety, co na ówczesne czasy było czymś rewolucyjnym. I tam jednym z uczniów Stilla był William Garner Sutherland, który później stworzył model pracy na obszarze czaszkowo-krzyżowym. Kolejnym uczniem Stilla był John Martin Littlejohn, który będąc jeszcze uczniem w szkole, pełnił rolę jej dziekana. Jednak ich drogi się rozeszły i Littlejohn założył z kolei szkołę osteopatii w Chicago, by kilkanaście lat później udać się do Wielkiej Brytanii i tam też założyć szkołę osteopatii. Miał rozmach. I tym sposobem osteopatia dotarła do Europy. Terapia Andrew Stilla polegała w głównej mierze pierwotnie na manipulacjach stawowych, by później rozwinąć również różne techniki powięziowe. I tak samo obecnie używana technika Stilla polega na pójściu ciała w kierunku ułatwionym, by później wyolbrzymić ten ruch w kierunku przeciwnym. I Still właśnie bardzo mocny nacisk kładł na układ powięziowy i tak jak dzisiaj nikogo by to specjalnie nie dziwiło, ponieważ powięź jest badana już bardzo mocno od kilkunastu lat, tak na ówczesne czasy było to czymś zupełnie nowatorskim. Co ciekawe, Still nigdy nie opisywał swoich technik, które wykonywał. Tłumaczył zależności anatomiczne, to co chce osiągnąć u pacjenta, a jego uczniowie sami musieli dostosowywać odpowiednie techniki. Praktyka osteopatyczna ukierunkowana jest bardzo mocno na osobę, która jest leczona, a nie na dolegliwościach czy chorobach, które pacjent odczuwa. I jak mawia Still, każdy może znaleźć chorobę, ale sztuka polega na tym, by odnaleźć zdrowie. I mamy tutaj na myśli właśnie ten potencjał w naszym organizmie, który pozwala te dolegliwości samemu przezwyciężyć. Dlatego, gdy przychodzi do nas pacjent z bólem pleców, z bólem kolan czy z migreną, to my nie pracujemy na tych dolegliwościach. My pracujemy całościowo na ciele pacjenta, by odblokować wszelkie ograniczenia w naszym ciele po to, by nasze ciało było w stanie samo z tych dolegliwości wyjść, a co za tym idzie, by zniwelować dolegliwości bólowe. Dlatego proces terapeutyczny często wymaga czasu po to, by te bodźce, które my wprowadziliśmy w ciało pacjenta, miały czas na dostosowanie się do nowych warunków. Dlatego często wizyty terapeutyczne są co dwa tygodnie, trzy tygodnie, miesiąc czy jeszcze dłużej w zależności od możliwości kompensacyjnych pacjenta na przyjęcie tych bodźców i w zależności od chroniczności jego dolegliwości. W myśl zasady Andrew Stilla: znajdź, napraw, zostaw w spokoju. W centrum praktyki osteopatii stoi układ krwionośny, jako układ doprowadzający składniki odżywcze do każdej jednej komóreczki, ale też odprowadzający zbędne produkty przemiany materii z komórek. I jeśli dojdzie do zastoju w obrębie komórki, to wówczas rozwija się choroba i patologia. A gdy zajęta zostaje jedna komórka, to wówczas później dochodzi do niej druga komórka, poszczególne tkanki, podziały i tak dalej i tak dalej. Dlatego terapia osteopatyczna polega w gruncie rzeczy na umożliwianiu dopływu krwi do każdej jednej komórki, poprzez usuwanie zablokowań, napięć, czy ograniczeń ruchomości, albo w danym obszarze właśnie, albo w obszarze oddalonym od tego obszaru. I to jest bardzo ważne. Jednak pierwotnym założeniem osteopatii było pobudzenie procesów immunologicznych w celu zwalczania choroby. Dlatego na początku osteopatię stosowano również często w szpitalach, ale również u pacjentów pooperacyjnych. Filozofia osteopatyczna opiera się na czterech głównych zasadach. Pierwsza zasada brzmi, że struktura i funkcja wpływają na siebie nawzajem. Oznacza to tyle, że nasza anatomia wpływa na naszą fizjologię i odwrotnie też. Dlatego jeśli pracuje na odcinku lędźwiowym kręgosłupa, to wpływam również na pracę jelit, albo jeśli pracuje na odcinku szyjnym kręgosłupa, to wpływam również na pracę, na przykład tarczycy czy przełyku.

[7:15]Albo pracując na stawach żebrowo-kręgowych tutaj przy kręgosłupie piersiowym, to wpływam również przy tym na funkcjonowanie układu autonomicznego. I dokładnie tak samo proces działa w drugą stronę, czyli jeśli pracuje nad ruchomością narządów wewnętrznych, to wpływa to bezpośrednio na funkcjonowanie odcinka lędźwiowego. A jeśli pracuje nad mobilizacją tarczycy czy przełyku w odcinku szyjnym, to poprzez bezpośrednie połączenia anatomiczne wpływam również na funkcjonowanie odcinka szyjnego. Dlatego bardzo ważne jest określenie co powoduje nasze dolegliwości bólowe, i jest też bardzo ważne to, że nasze narządy wewnętrzne, o czym będzie mowa później, również mogą powodować dolegliwości bólowe. Druga zasada mówi, że organizm posiada własne mechanizmy samoleczenia i autoregulacji. Czyli organizm posiada wszelkie zasoby ku temu, by być zdrowym, o ile oczywiście nie ma żadnych przeszkód. Dlatego terapia osteopatyczna polega w gruncie rzeczy, jak już mówiliśmy sobie wcześniej, na tym, by doprowadzić krew do każdej jednej komórki. Bo jeśli jest dostęp krwi do każdej komórki, to wówczas ciało będzie w stanie utrzymać równowagę, homeostazę i nie rozwinie patologii. Trzecia zasada mówi, że istota ludzka jest dynamiczną jednostką funkcjonalną, na której zdrowie wpływa zarówno ciało jak i umysł. A mówi to tyle, że jeśli nasze środowisko, w którym się znajdujemy, albo nasze najbliższe osoby, z którymi spędzamy czas są dla nas szkodliwe, to pomimo braku problemów ze strony ciała, to nasze zdrowie już będzie upośledzone. W myśl zasady, że nie znajdziemy zdrowia tam, gdzie rozwinęliśmy chorobę. I ostatnia zasada mówi, że racjonalna terapia opiera się na powyższych trzech zasadach. Czyli, że nie możemy odłączyć żadnej z powyższych zasad w trakcie trwania terapii osteopatycznej. W osteopatii rozróżnia się trzy główne obszary pracy. Obszar parietalny, czyli praca na układzie szkieletowo-mięśniowo-powięziowym, visceralny, czyli praca na narządach wewnętrznych i cranio-sacralny, czyli czaszkowo-krzyżowy. Pomimo podziału na te trzy obszary, to pracując na jednym obszarze, oczywiście wpływamy na dwa pozostałe. Dlatego jakby podział na te poszczególne części jest w gruncie rzeczy bardziej dydaktyczny. Praca parietalna opiera się na pracy na stawach, więzadłach, ścięgnach, mięśniach, powięziach i tak dalej. I wykorzystuje się w tym celu między innymi techniki manipulacji stawowych, czyli słynne klikanie, ale również przeróżne techniki powięziowe, jak na przykład technika Stilla, technika równoważenia napięć więzadłowych BLT, albo techniki napięcia przeciw napięciu. Wszystko po to, by nasz układ mięśniowo-szkieletowo-powięziowy pracował jak najwydajniej i nie miał żadnych zablokowań czy ograniczeń w swojej ruchomości. Praca visceralna, czyli też inaczej znane przez pacjentów jako, dlaczego grzebie mi pan w brzuchu, jak mnie plecy bolą, polega na uwalnianiu ograniczeń ruchomości w obrębie narządów wewnętrznych, które również mają swoją ruchomość i swobodę ruchu. Wszelkie stany zapalne, problemy żywieniowe czy operacje mogą w znaczny sposób upośledzić ruchomość narządów wewnętrznych względem sąsiadujących struktur, przez co nie będą one funkcjonowały optymalnie. I problemy narządowe nie muszą objawiać się dolegliwościami w obszarze jamy brzusznej czy w obszarze klatki piersiowej, czyli tam gdzie się znajdują, ale mogą również rzutować bólem na odcinek lędźwiowy, na odcinek szyjny, na każdy z barków i tak dalej. A sam narząd nie musi dawać objawów, by wymagać leczenia. A problem w ruchomości w narządach wewnętrznych może być bezpośrednią przyczyną dolegliwości bólowych, na przykład w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, na którym, na które tak często się skarżymy. Praca czaszkowo-krzyżowa również znana u pacjentów jako, co pan mi robi z głową, jest owiana największą tajemniczością. I w dużym skrócie polega ona na zrównoważeniu napięć i ujednoliceniu napięcia na oponie twardej, która biegnie od samej czaszki aż do kości krzyżowej. Jest nadal bardzo dużo kontrowersji na temat samej ruchomości czaszki i na ile jesteśmy w stanie wyczuć jej ruchy, a tym bardziej wpłynąć swoimi rękami na jej strukturę. Praca w tym obszarze polega na wyczuwaniu anomalii w funkcjonowaniu samej czaszki podczas badania palpacyjnego swoimi rękami. A w określeniu tych anomalii pomaga tak zwany pierwotny rytm oddechowy, który ujawnia się jako, jakby możemy to nazwać falą przepływu i odpływu w obszarze czaszki. I podczas takich fal czy cyklów, jak zwał tak zwał, można wyczuć różnicę w rozpieraniu i ruchomości samej czaszki, co nam pomoże też w określeniu, który obszar wymaga bardziej naszej uwagi. I stąd są zamknięte oczy, przyłożenie rąk i wszechobecna cisza podczas pracy na czaszce, ale nie ze względu na magiczne zjawiska, tylko na bardzo subtelne wyczuwanie tych procesów fizjologicznych, które się dzieją w obszarze czaszki. Pracę czaszkowo-krzyżową wykorzystuje się między innymi przy terapii bólu w głowy, przy terapii nerwów czaszkowych, na przykład po wypadkach samochodowych, po tym zjawisku smagnięcia bicza, ale można też wykorzystywać ją w problemach niezwiązanych z samą głową i na przykład w celu takiej globalnej oceny stanu całego ciała, by na przykład określić, z którego miejsca w ciele pochodzi dysfunkcja. Oczywiście osteopata nie ogranicza się do jednego tylko obszaru, o którym sobie powiedzieliśmy, tylko integruje je wszystkie, by jak najlepiej leczyć pacjenta. I w myśl zasady, która już będzie ostatnią dzisiaj, ale bardzo, bardzo dobrze podsumowuje naszą pracę, że osteopata leczy całościowo człowieka, a nie całego człowieka. Dziękuję bardzo za obejrzenie filmu. Mam nadzieję, że wyjaśniłem mniej więcej, na czym polega praca osteopaty. Oczywiście temat jest znacznie, znacznie szerszy, dlatego jeśli masz jakieś pytania i chcesz o coś zapytać, to zostaw je w komentarzu poniżej. A ja jeszcze korzystając z tej okazji to chciałbym podziękować za wszelkie komentarze i cieplutkie słowa pod trzema poprzednimi filmami i bardzo, bardzo je doceniam. Nie zapomnij również zasubskrybować kanału, bo już w kolejnym filmie powiem jakie korzyści może odnieść kobieta w ciąży ze współpracy z osteopatą, albo obejrzyj moje wcześniejsze filmy.

Need another transcript?

Paste any YouTube URL to get a clean transcript in seconds.

Get a Transcript