Thumbnail for Co to jest ETS i ile nas kosztuje by Śląsko-Dąbrowska Solidarność

Co to jest ETS i ile nas kosztuje

Śląsko-Dąbrowska Solidarność

4m 49s588 words~3 min read
Auto-Generated

[0:00]37 miliardów złotych. Tyle wydrenowano z Polski za granicę w latach 2022-2023 za pomocą unijnego systemu handlu emisjami ETS.

[0:18]ETS to jeden z filarów polityki Zielonego Ładu, polityki, która rujnuje polską gospodarkę i budżety domowe polskich rodzin. Za każdą megawatogodzinę wyprodukowanej energii polskie elektrownie węglowe płacą od około 230 do 350 zł opłaty za emisję dwutlenku węgla. Łatwo policzyć o ile spadłyby nasze rachunki za prąd, gdyby te opłaty zlikwidować. Jednak ETS płaci nie tylko energetyka, ale też przemysł, płacą go huty, stalownie, branża chemiczna, cementowa i inne. Pośrednio o wysokich cenach energii płacą też zakłady, które same nie emitują dwutlenku węgla w procesie produkcyjnym. Wróćmy jednak na chwilę do hutnictwa, bo na przykładzie tej branży najłatwiej pokazać skutki systemu ETS. Produkcji jednej tony stali w wielkim piecu towarzyszy emisja dwóch ton butlenku węgla. To oznacza, że huta w Europie musi zapłacić około 160 euro klimatycznego podatku za każdą tonę stali. Innymi słowy cena europejskiej stali na dzień dobry rośnie o 160 euro za tonę. Zadajcie sobie pytanie, jak w takich warunkach europejski przemysł ma wygrać konkurencję z zakładami spoza Europy, gdzie żadne ETS-y nie obowiązują. Odpowiedź jest brutalnie prosta: nie może tej walki wygrać. Dlatego w ostatnim czasie co chwilę słyszymy o likwidacji jakiegoś dużego zakładu przemysłowego i masowych zwolnieniach. Każdym miesiącem trwania ETS-u tych likwidacji i zwolnień pracowników będzie coraz więcej. Ktoś zaraz powie, przecież opłaty ETS trafiają do polskiego budżetu. Niestety to nie jest do końca prawda. Każdy kraj członkowski Unii Europejskiej otrzymuje pewną pulę uprawnień. Niewielką ich część państwo może przekazać za darmo zakładom przemysłowym. Resztę sprzedaje na aukcjach. Pieniądze za aukcji rzeczywiście trafiają do polskiego budżetu. Problem polega jednak na tym, że Polska dostaje znacznie mniej uprawnień, niż potrzebuje nasz przemysł i energetyka. Dodatkowo ich liczba z roku na rok jest zmniejszana. Brakujące uprawnienia polskie przedsiębiorstwa muszą kupować na giełdzie.

[2:36]Te pieniądze już w Polsce nie zostają, są transferowane za granicę. Mówimy tu o gigantycznych kwotach. W 2023 roku tak zwana luka ETS wyniosła 12,5 miliarda złotych, a rok wcześniej ponad 24,5 miliarda złotych. Razem daje to astronomiczną kwotę 37 miliardów złotych w ciągu zaledwie dwóch lat. Warto też przyjrzeć się kto handluje uprawnieniami do emisji CO2 na giełdach i kto na tym zarabia? W 2023 roku za ponad połowę transakcji giełdowych odpowiadały banki, fundusze inwestycyjne i inne instytucje finansowe. Większość z nich pochodziła spoza Unii Europejskiej. Były to podmioty ze Stanów Zjednoczonych czy z Wielkiej Brytanii, ale też fundusze zarejestrowane na Kajmanach i w innych krajach podatkowych. W teorii celem systemu ETS była modernizacja europejskiego przemysłu, w praktyce ETS ten przemysł niszczy, a zarabiają na nim giełdowi spekulanci. Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach. Politycy wszystkich partii mówią, że musimy się zbroić i odbudowywać przemysł ciężki. Do tego potrzeba stali, do tego potrzeba taniej energii. Dlatego system ETS trzeba wyrzucić do kosza. Polska obecnie sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Rząd naprawdę ma realne narzędzia, aby rozpocząć proces przebudowy unijnej polityki klimatycznej. Solidarność prowadzi zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odrzucenia Zielonego Ładu. Możesz powiedzieć, że to nic nie da. Możesz też wmawiać sobie, że ciebie Zielony Ład nie uderzy, że cię nie dotyczy, ale on prędzej czy później uderzy we wszystkich w całą gospodarkę, w każdą polską rodzinę. Politycy sami z siebie na pewno nie zrobią w tej sprawie niczego. Masz wybór. Albo spróbujesz razem z nami poprzez referendum zmusić polityków do roboty, albo dalej będziesz cicho, bo tak wygodnie. Ale pamiętaj, wtedy sam siebie pozbawiasz prawa głosu oraz prawa do narzekania, gdy Zielony Ład w końcu dopadnie i ciebie.

Need another transcript?

Paste any YouTube URL to get a clean transcript in seconds.

Get a Transcript