[0:00]Mamy maj, mamy pierwszy piękny obrazek, dla żeby nie było tak pusto, mamy roślinkę i mamy podsumowanie najważniejszych newsów ze świata AI z kwietnia 2026 roku. Będę mówił możliwie najszybciej, ale też najbardziej konkretnie, żeby holistycznie pokazać co się działo w tym miesiącu, a działo się dużo, więc bez przedłużania zapraszam. Zaczniemy od Open AI, czyli firmy stojącej za czatem GPT. Przez pierwszą połowę miesiąca dosyć mało było o nich słychać, ale później zaczęli wypuszczać jedną premierę po drugiej, także aż ciężko się było połapać. Zaczęli od ogłoszenia usprawnień w ich aplikacji Codex. 16 kwietnia wypuścili taki oto artykuł, czyli Codex do (prawie) wszystkiego. Jeśli nie wiecie czym jest Codex, tak najprościej mówiąc to jest ich taka super aplikacja do tworzenia rozwiązań agentowych z wykorzystaniem ich modeli, czyli czata GPT. No i tak i do tej pory ta aplikacja była okej, ale nie zwalała z nóg, a teraz po wprowadzeniu tych nowości stała się naprawdę taką właśnie tą super aplikacją. Codex jest taką bezpośrednią odpowiedzią na Clot Code od Ontropic i do tej pory był fajny, był korzystany przez programistów, ale teraz właśnie starają się udostępnić go dla każdego, nawet tych mniej technicznych. I najważniejsze co ogłosili to następujące rzeczy. Przede wszystkim jest to computer, czyli fakt, że ten Codex może za ciebie coś wykonywać na komputerze, klikając gdzieś za ciebie. Oczywiście nie jest to 100% bezpieczne, ale jest możliwe. Po drugie dodali także wewnętrzną przeglądarkę, czyli, że jak coś się robi, na przykład jakąś stronę, to można bezpośrednio ją zobaczyć i w danym miejscu manualnie poklikać i skomentować to, co nam się nie podoba. Albo podoba. Oprócz tego tak samo dodali możliwość tworzenia grafik i zdjęć bezpośrednio z Codexu, które mogą być osadzane na stronie. No i oprócz tego dodali jeszcze dziesiątki nowych aplikacji, które możemy sobie połączyć w naszą aplikację Codex, dzięki czemu możemy rozmawiać z nimi i poprzez te aplikacje wykonywać setki, dziesiątki albo dziesiątki tysięcy różnych czynności. I oprócz tego wypuścili jeszcze kilka innych nowości, ale to były takie najważniejsze, ale to, co chciałem, żebyście wynieśli, to żebyście ściągnęli sobie tą aplikację Codex, jeśli macie płatny plan czata GPT i po prostu spróbowaliby, bo to narzędzie jest naprawdę bardzo, bardzo fajne i mnóstwo tam się da zrobić. Ja też na dniach planuję nagrać pełen taki poradnik o Codexie. No i z tej też okazji, odpowiadając na potrzeby rynku i fakt, że Codex jest coraz bardziej popularny, wypuścili nowy plan rozliczeniowy w swoim cenniku Pro za 439 zł miesięcznie, w którym, tak jak widzicie, możemy znacznie więcej korzystać z owej aplikacji Codex. I to wszystko, co robi Open AI sprowadza się do tego, o czym też mówiłem we wcześniejszych edycjach podsumowań newsów, czyli faktu, że odrzucają poboczne zadania i skupiają się na jednej super aplikacji łączącej czata GPT, Codex i ich przeglądarkę Atlas. Czyli takie jedno centrum do korzystania ze sztucznej inteligencji i tych agentowych rozwiązań. Z tego też powodu masowo dyrektorzy wewnątrz Open AI się zwalniają, odchodzą lub zostają wyrzuceni, tego do końca nie wiemy, jak na przykład Kevin, który odpowiadał za badania wewnątrz Open AI i Bill Peebles, który odpowiadał za aplikację Sora. Swoją drogą trochę szkoda, że ktoś, kto był odpowiedzialny za rozwój naukowy tych modeli AI odchodzi na rzecz głównej misji Open AI, czyli właśnie rozwijania korporacyjnych rozwiązań i agentów AI.
[3:00]No ale cóż, muszą nadgonić Antropik. A jak już mowa o skupieniu się na jednej głównej aplikacji, no to o dziwo dosyć głośno było wokół tego, że teraz wewnątrz czata GPT możemy sobie zamówić kawę w Starbucksie, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych tak można. I no nie jest to tak fajne rozwiązanie, jak mogłoby się wydawać. Tutaj takie ciekawe porównanie na Twitterze znalazłem, gdzie zamówienie bezpośrednio z aplikacji Starbucksa trwa jakieś 19 sekund, a z czata GPT 103 sekundy, więc nie jest to takie proste i fajne. Jest to trochę niepraktyczne, ale mówię wam o tym, dlatego, żebyście zobaczyli, jak istotne są dla firm te wewnętrzne aplikacje w czacie GPT. Oto właśnie miejsce chodzi. Tutaj firmy biją się o to, żeby móc pojawić się jako jedna z ikonek, żeby móc bezpośrednio połączyć się z czatem GPT. Dobra, ale wracając do bardziej użytecznych zastosowań, to końcówka miesiąca dla Open AI to był dzień po dniu coś nowego. Przede wszystkim na początku ogłosili swój nowy model do tworzenia zdjęć, który, no powiem wam po prostu, że jest niesamowity. To, co on potrafi, to się po prostu nie mieści. Tutaj polecam wam obejrzeć swój film, który nagrałem w zeszłym tygodniu, w którym podsumowałem wszystkie różne zastosowania, przeprowadziłem ponad 12 różnych testów wzdłuż i wszerz. I co? Mogę wam tak podsumować, w czym ten model jest dobry. Przede wszystkim w tworzeniu tekstu. Tak jak widzicie, na przykład takie zdjęcie zostało wygenerowane w tym modelu i jak tutaj się przypatrzysz, to tekst jest bezbłędny i tak samo jest bezbłędny po polsku i w innych językach. Oprócz tego możemy tworzyć zdjęcia w różnych proporcjach, są one dużo bardziej realistyczne, no a model pod spodem jest po prostu też dużo bardziej rozumiejący. Czyli jak coś mu dajemy, jakieś proste polecenie, to on rozumie, o co nam chodzi i nie musimy tutaj majstrować z odpowiednimi poleceniami, bo on po prostu wie, co jest grane. I tutaj tak samo polecam wam po prostu samemu potestować, bo narzędzie robi robotę. Więc to przedstawili 21 kwietnia, a 23 kwietnia przedstawili agentów przestrzeni roboczej w czacie GPT, czyli tak zwani po angielsku to się nazywa Workspace Agents. O co z tym chodzi? Działa to dosyć prosto. Opisujemy, co ma robić, on samemu łączy się do odpowiednich narzędzi, samemu sobie pisze instrukcje systemową i ty musisz tylko ustawić, jak często ma on działać, czy per wezwanie, czy na przykład raz w tygodniu, raz dziennie, dwa razy dziennie, raz w miesiącu, tak jak chcemy. Tutaj polecam wam zobaczyć na stronie są fajne takie demo filmiki. Tutaj na przykładzie agenta, który ma sczytywać cały feedback z internetu odnośnie twojego produktu, wszystkie jakieś tickety, które znajdziesz na suporcie i to w jednym miejscu ma to podsumowywać i pokazywać, które są dla ciebie jako właściciela produktu najistotniejsze do poprawienia. I możemy się porozumiewać przez wygodny dla nas komunikator i też fajnym faktem jest to, że on po prostu cały czas się uczy odnośnie naszych preferencji. Cały czas zapisuje sobie w tle i samemu się ulepsza, ale niestety na ten moment nie są one dostępne w normalnych konsumenckich planach. Tylko, tak jak widzicie, tutaj tylko w czacie GPT Business, Enterprise, Edu i Teachers. No, niestety, na ten moment nie znalazłem informacji, czy będą dostępni, także dla tych, co nie mają takowych planów. Nie jest to w gruncie rzeczy nic nowego, coś takiego było naturalnie wcześniej możliwego z innymi rozwiązaniami, ale teraz to jest kwestia tej dystrybucji i faktu, że możemy bezpośrednio w czacie GPT coś takiego zrobić. Pisząc wyłącznie własnymi słowami to, co dany agent ma robić i zapowiada się naprawdę ciekawie. Więc to było ogłoszone 22 kwietnia, a 23 kwietnia został przedstawiony długo wyczekiwany model GPT 5.5. Jest to ich najinteligentniejszy i najbardziej intuicyjny w obsłudze model. No i co tu mogę wam dużo powiedzieć? Jest on zoptymalizowany tradycyjnie, tak jak wszystkie obecnie modele pod planowanie, pod wykorzystywanie narzędzi, pod obsługę terminala, pod programowanie i szeroko rozumiane agentowe rozwiązania. I tutaj nie da wam odpowiedzi, czy to jest najlepszy obecnie model, czy nie. Jest na pewno kolejną opcją i tylko czas pokaże, jak użyteczny będzie. Faktem jest, że na pewno Open AI tym modelem dało o sobie przypomnieć i że dalej są w grze w tych agentowych rozwiązaniach. A wracając do tematu Codexa, pozwólcie, że pokażę wam coś ciekawego. Poprosiłem go, bo pomyślałem, że może zamiast stawiać wszystkie linki pod spodem w opisie pod tym filmem, zrobię taką interaktywną stronę i oto też go poprosiłem, żeby stworzył interaktywną stronę, na której będą takie bloczki ze wszystkimi linkami do wszystkich artykułów. I tutaj już nie wchodząc w szczegóły, dokładnie jak on działał, udało mi się zrobić taką stronę i później, moi drodzy, pojawia się częsty problem, co z taką stroną możemy zrobić. Jeden z prostszych sposobów, żeby taką stronę zarządzać i dynamicznie móc ją zmieniać, jest połączenie ją z GitHubem, a GitHub, żeby był wysyłany dynamicznie na swój hosting, na przykład w hostingu, który jest sponsorem tej części wideo. I tutaj po prostu kwestia wybrania jednego z planów, które znajdziemy poniżej. Ja mam akurat biznesowy. Możecie tak samo wybrać sobie Premium. Tutaj mamy do trzech lub 50 stron, w zależności, jak tam chcecie. Wybieramy sobie plan, a jak jeszcze w koszyku wpiszecie kod rabatowy Mikołaj 10, to dodatkowe 10% od zamówienia uda się odjąć. I tak, i teraz najważniejsze pytanie, jak tą swoją stronę połączyć z tym GitHubem, żeby one automatycznie się aktualizowały? Na początku, jeśli jeszcze tego nie macie, trzeba założyć konto na GitHubie. To jest jedna, pierwsza rzecz. Później, wewnątrz rozmowy, na przykład z Codexem, mówimy mu, żeby wysłał zmiany na GitHuba, że chcemy, żeby połączył się z GitHubem i stworzył repo. Repozytorium, czyli taki, po prostu, no najprościej mówiąc, folder do konkretnego projektu na konkretny kod. Jak już to będziemy mieli, stworzy nam się nowe repozytorium, to tutaj klikamy w tym miejscu, klikamy tutaj, żeby skopiować URL. Wracamy do Hostingerra, naszego pulpitu, wchodzimy pod strony internetowe. Tutaj możemy wybrać domenę, pod którą chcemy podpiąć. Ja tu akurat podpinałem pod testową domenę, klikamy panel sterowania. Tutaj, żeby nie kombinować, możemy po prostu wpisać Git. Wybieramy Git w tym miejscu, w miejscu repozytorium wklejamy ten adres URL, który przed chwilą skopiowaliśmy. W tym miejscu wpisujemy main. To chodzi o gałąź, którą mamy, tutaj widzimy, że gałąź jest main, czyli główna. Następnie tutaj klikamy guzik utwórz i pokaże nam się coś takiego. Jeśli chcemy, żeby automatycznie to się wdrażało, to wybieramy automatyczne wdrażanie. I to, co najprościej jest zrobić, to po prostu zrzut ekranu, wrócić sobie do Codexa i powiedzieć mu, że wewnątrz GitHuba takie i takie rzeczy mi każą zrobić, wdruż to. Najprościej. Tak jak widzicie, zaczytało stronę z GitHuba i mamy ją bezpośrednio na naszej domenie i teraz tylko sprawdźmy, czy jakieś nowe zmiany będą się same aktualniały. Więc wracamy do Codexa i powiemy mu, żeby to dodało zmianę na górze w menu, że to jest ode mnie, od Mikołaja Abramczuka i że całość znajdzie się na YouTubie i żeby od razu to, co ważne, wspomniałem, że jak to zmieni, to żeby wysłał zmianę na GitHuba. Więc wysyłamy, poczekamy chwilę i zobaczymy, czy strona się sama uaktualni. Tak jak widzicie, długo mu się nie zeszło, bo tylko 47 sekund, zrobione i wysłane na GitHuba, więc wróćmy na naszą stronę, odświeżmy ją i zobaczmy, czy zmiany widać. Od Mikołaja Bramczuka. Cały odcinek na YouTubie. Tutaj tak samo może to nie jest najlepszy przykład zmiany, ale jak widzicie, samo się tu uaktualnia. Więc i link do Hostinger i link do tej strony, którą stworzyłem, znajdziecie w opisie i dzięki Hostinger sponsorowanie tej części wideo. No dobrze, ale odchodząc od Open AI, przechodzimy do Antropika, czyli największego konkurenta i powiem wam, że ten miesiąc nie był dla nich tak udany, jak poprzednie dwa, trzy miesiące. Na samym końcu marca i z początkiem kwietnia dosyć głośną kwestią był fakt, że po prostu wyciekł kod źródłowy dla Clot Code. Rozumiecie, ta sama firma, która straszy swoimi modelami, jak na przykład Methos, do czego zaraz przejdziemy i mówi, że wszyscy programiści zostaną wykończeni. Przypadkowo upubliczniła kod do swojego obecnie najbardziej popularnego rozwiązania, czyli właśnie tego Clot Code. Ludzie zaczęli masowo kopiować ten kod do siebie i także go analizować i na przykład jeden z badaczy wykrył, że Clot Code skanował wiadomości i wyłapywał te, w których przeklinałeś do Clot Code i zapisywał je do swojej bazy danych, żeby później ci, którzy tworzą tego Clot Code, mogli sprawdzić, które kwestie najbardziej wkurzają użytkowników, żeby mogli je poprawiać lub, no, chyba poprawiać, to nie wiemy, co oni tam z nimi robią. Oprócz tego, dobre wiadomości dla wszystkich użytkowników Windowsa, bo rozwiązanie Clot Code w tej aplikacji takiej desktopowej jest dostępne teraz także na Windowsie. Ogłosili także połączenie z Outlookiem, OneDriveem, SharePointem, Wordem, prezentacjami, dzięki czemu ten Claude może operować, na przykład właśnie na Wordzie i, no, docelowo automatyzować powtarzalne zadania. Ale jedną z głośniejszych premier w tym miesiącu wokół Antropika, do końca dalej nie wiadomo, czy bardziej zagrywką marketingową, czy faktyczną premierą, było ogłoszenie Project Glasswing, czyli przedstawili światu swój nowy, tajemniczy model Claude Mythos, który powiedzieli, że na ten moment jest po prostu zbyt mocny, żeby udostępnić go szeroko i dali dostęp tylko do wybranych przedstawicieli największych firm technologicznych, żeby mogli sprawdzić swoje oprogramowanie i stwierdzić, czy na pewno jest bezpieczne na nadchodzący model Claude Mythos, jako że on jest taki dobry w, na przykład, hakowaniu. Oczywiście internet zawrzał po tych wieściach. A co? No nam pozostaje po prostu czekać, aż ten model będzie wystarczająco bezpieczny, żebyśmy mogli z niego korzystać i sprawdzić, czy to naprawdę jest tak piękne, jak malują. Inną nowością od Claudea jest rozwiązanie, które nazwali Claude Managed Agents i jest to najprościej mówiąc platforma do obsługiwania i wypuszczania, kontrolowania i poprawiania swoich agentów AI. Wszystko w takim jednym miejscu, maksymalnie ułatwione i zoptymalizowane, żeby budować takich agentów z wykorzystaniem Claudea. Jest to, oczywiście, nieco bardziej techniczny temat, więc dla każdego bardziej technicznego serdecznie zapraszam, żeby się z tym zapoznać. I jeszcze, kończąc temat Antropic, ciekawą rzeczą, którą ogłosili, wypuścili już, jest nowy design aplikacji desktopowej, którą umożliwia rozmawianie z Claude Codeem, Claude Coworkiem i klasycznym czatem. I to jest o tyle fajne, że wcześniej trzeba było za każdym razem, jeśli chciało się coś sensownego osiągnąć, wewnątrz Cloudea pracować z wysokości terminala lub jakiegoś IDE. A teraz coraz więcej użytkowników przesiada się na tą aplikację, jako że jest po prostu zoptymalizowana pod różne bardziej zaawansowane wykorzystania. Tak wygląda ta odświeżona aplikacja. Jeszcze z takich pomniejszych nowości, które wypuścili, to tutaj wewnątrz Cloudea możemy teraz zrobić coś takiego jak routines, czyli zadania, które będą się powtarzały co jakiś czas i nie musimy do nich mieć odpalonego komputera, bo wszystko, co chcemy, będzie działo się w chmurze poprzez serwery Antropika. To taka jedna rzecz, a jeszcze druga, pomniejsza, to fakt, że teraz w Coworku mamy coś takiego jak Live Artifacts, czyli możliwość tworzenia takich interaktywnych dashboardów wewnątrz Coworkera. Czyli, jak mamy jakieś dane dynamicznie się zmieniające, dajmy na to, nie wiem, statystyki z YouTube'a, to mógłbym to podpiąć tutaj pod tą moją aplikację wewnętrzną, która będzie, na przykład, na bieżąco analizowała, które filmy idą mi lepiej, które gorzej, będzie, na przykład, sama podpowiadała inne tytuły, optymalizacje i to wszystko będzie jak taka aplikacja, którą sobie stworzyłem, która jest na bieżąco zasilana dynamicznymi danymi. Oprócz tego, jeszcze, moi drodzy, jedna z większych nowości Claudea, to jest właśnie Claude Design, wokół którego też było bardzo głośno, czyli takie miejsce, takie rozwiązanie, które umożliwia ci stworzenie dowolnej prezentacji, dashboardu, aplikacji, strony internetowej z wysokości Cloudea. Tutaj kilka przykładów rzeczy, które ludzie tworzą, jak na przykład kampanie marketingowe, mailowe, jakieś interaktywne aplikacje, strony. Jest tego naprawdę bardzo dużo i możliwości są po prostu imponujące. Na pewno mniej imponujące niż ikonka tej aplikacji, bo jest po prostu dziecinnie prosta i chyba trochę nieprzystająca do tak dużego i ciekawego projektu. No i taką końcową, najważniejszą premierą dla Antropika w tym miesiącu, było przedstawienie swojego nowego, najmocniejszego modelu Opus 4.7. Tutaj akurat, o dziwo, nie było aż tak pozytywnie to odebrane, bo ludzie narzekali, że wcześniej, korzystając z Opusa 4.6, przez ostatnie kilka tygodni, był on coraz gorszy stopniowo, więc ludzie chyba domyślali się, że zaraz będzie nowy model zaprezentowany, który, siłą rzeczy, nie będzie aż tak imponujący, bo wcześniej ten 4.6 niby działał lepiej, więc premiera nie była aż tak optymistycznie odebrana. No, ale tak jak widać na benchmarkach, daje on sobie jak najbardziej radę, no i jest po prostu lepszy niż poprzedni, czego można tu dużo się od niego spodziewać. Jeśli chodzi o trzeciego dużego konkurenta, czyli Gemini, Google Deep Mind, to zbyt dużo się u nich nie działo w tym miesiącu. Najciekawszą rzeczą u nich w tym miesiącu było wypuszczenie rodziny otwartowoagowych modeli Gemma 4. Otwartowoagowe, znaczy tyle, że możemy pobrać je do siebie lokalnie na komputer lub na telefon i odtwarzać, nie płacąc za koszty API, nie płacąc w sumie za nic, tylko za prąd i mając pełną kontrolę nad danymi, które się tam dzieją, bo to jest po prostu plik, który mamy u siebie na komputerze. Rodzina modeli Gemma 4 to łącznie cztery modele, które po prostu są imponujące tym, jak małe są, a jak dobrze sobie radzą i i do tego to się wszystko sprowadza. W tym miesiącu tak samo nagrałem o tym dłuższy odcinek, więc serdecznie do niego zapraszam. Oprócz tego, udało mi się znaleźć ciekawe badanie, jako że 90% odpowiedzi, które generuje Gemini interaktywnie wewnątrz przeglądarki, chodzi o te AI Overviews, o te podsumowania i one w 90% przypadków są poprawne. I może to nie byłoby takie tragiczne, gdybyśmy wzięli pod uwagę, ile zapytań Google ma rocznie. To jest około 5 bilionów, czyli po angielsku trylionów zapytań, czyli około aż 57 milionów zapytań na godzinę i około 1 miliona zapytań na minutę, czyli właśnie mniej więcej tyle jest fałszywych zapytań. Więc po prostu trzeba na to uważać, nie brać wszystkiego co tutaj jest dosłownie, to też fajnie pokazał jeden z dziennikarzy, który specjalnie napisał artykuł odnośnie tego, którzy dziennikarze najwięcej jedzą hot dogów najszybciej i dał siebie samego na pierwszym miejscu i później to podsumowanie Gemini AI Overview dało jego jako tego najlepszego hot dogożercy, więc, no, trzeba po prostu uważać. Oprócz tego, idąc w ślad konkurencji, wypuścili swoją desktopową aplikację, którą możemy sobie pobrać na Maca. Tak jak widzicie, jest tutaj szereg różnych funkcjonalności, które ułatwia fakt, że mamy po prostu to zawsze pod ręką. I oprócz tego jeszcze takie dwie pomniejsze rzeczy. Dodali coś takiego jak notatniki, czyli sposób na organizowanie swoich czatów i sposób na łatwiejsze dodawanie swoich czatów do Notebooka LM. Taką synchronizację między aplikacją Gemini, a Notebookiem LM, ale niestety na ten moment, przynajmniej ja, może wy macie, jak macie, to odpowiedzcie, ja akurat tego nie mam wewnątrz aplikacji Gemini i nie wiem, ile jeszcze będę musiał czekać, bo, jak widzicie, news jest z 8 kwietnia. I jeszcze taka pomniejsza, malutka rzecz, to fakt, że w aplikacji Gemini możemy teraz mieć interaktywne takie mikro aplikacje, interaktywne wizualizacje, które możemy dostosowywać, jak mamy jakieś pytania, na przykład, wytłumacz mi liczbę Pi lub coś takiego, to jak się zapytacie o coś takiego, to taką interaktywną wizualizację wam wygeneruje. Dobra, idziemy dalej, tym razem do Mety, no bo w tym miesiącu wypuścili coś ciekawego, swój własny, nowy model Muse Spark. Odeszli już od rodziny swoich modeli, nie wiem, czy pamiętacie, były takie modele jak Lama. Teraz już od tego odeszli, bo zatrudnili nowego Alexandra Wanga, za którego zapłacili 14 miliardów dolarów za udziały w jego firmie i on kierował działem super inteligencji i stworzyli swój pierwszy model, czyli Muse Spark, który, o dziwo, może nie jest najlepszy, ale naprawdę na benchmarkach sobie daje radę.
[17:51]Tak jak widzicie, tutaj plasuje się w tym oto miejscu, na Arena AI się plasuje, o tutaj na szóstej pozycji, więc, naprawdę, po prostu daje radę i ciekawe ogłoszenie. I to może być na tyle pozytywnych wiadomości od Mety, no bo dowiedzieliśmy się niedawno, że Chiny zablokowały przejęcie startupu Manus. O tym mówiłem chyba w podsumowaniu stycznia i tam się generalnie rozchodzi o to, że Manus zmienił swoją siedzibę na Singapur, z Chin, żeby właśnie mógł zostać przejęty przez zagraniczny kapitał. Ale teraz Chiny bronią swojego dobra intelektualnego, technologicznego, zablokowały ten transakcje, no i pozostaje nam zobaczyć, jak to się rozwinie. A coś, co na pewno rozwija się wewnątrz Mety, to jest prywatny avatar, klon AI-owy Marka Zuckerberga, który tworzy go, ucząc go na swoich manierach, planach, wizji, osobowości, tak, żeby ten klon mógł docelowo podejmować mniej istotne decyzje i prowadzić firmę za niego. I to, co mnie bardzo ciekawi, to, czy taki klon byłby w stanie podjąć taką decyzję, którą Meta ostatnio wprowadziła, czyli aplikacje, która zostanie zainstalowana na wszystkich komputerach pracowników Mety w Stanach Zjednoczonych, której zadaniem będzie śledzenie każdego ruchu myszką, żeby później, na podstawie tych nagrań, móc uczyć modele AI, jak pracuje się na komputerze.
[19:05]Więc, no, widzicie, Stany Zjednoczone są w stanie zrobić wszystko tylko po to, żeby wygrać ten szalony wyścig zbrojeń wokół sztucznej inteligencji. Ale stany nie są jedynymi, którzy się nie zatrzymują, no bo laboratoria chińskie w tym miesiącu wypuściły też naprawdę mnóstwo nowych, otwartowoagowych modeli. Tutaj szybko przez nie wszystkie przejdę. Jak Qwen 3.6 Plus, Qwen 3.6 Max, Qwen 3.6 2.7 miliardów parametrów, czyli taki mniejszy model, który możemy pobrać na swój komputer. GLM 5.1 z laboratorium ZAI, tak samo Mini Max M2.7 i Kimi K2.6, który jest jednym z lepszych obecnie modeli i długo wyczekiwany Deep Seek czwartej generacji, a dokładnie dwa modele, jak V4 Flash i V4 Pro. Oczywiście, o co się rozchodzi z tymi modelami? No to fakt, że one są właśnie otwartowoagowe, czyli możemy je pobrać na swój sprzęt, jeśli są wystarczająco małe, są wielokrotnie tańsze niż te modele amerykańskie i wcale nie ostają tak bardzo jakością. Ale, wiecie, to wszystko, co wam przedstawiałem, te dziesiątki różnych modeli, to nie jest wcale tak istotne, no bo istotne jest to, co się na koniec dnia wykorzystuje i żeby podejrzeć sobie, z czego ludzie faktycznie korzystają, polecam wam wejść na Open Router AI/Apps, w tym oto miejscu i możemy zobaczyć, do jakich narzędzi agentowych, jak Open Claw, na przykład, albo Hermes Agent, jakie modele są najczęściej wykorzystywane. Bardzo ciekawe zestawienie i otwierające oczy odnośnie tego, z czego się faktycznie po prostu korzysta.
[20:34]No dobra, i tak już kończąc, zostawię was jeszcze z ciekawymi historiami z tego miesiąca. Przede wszystkim, Andrej Karpaty trochę poruszył internet tym, jak wypuścił taki swój spis odnośnie swojej drugiej bazy wiedzy, takiego swojego drugiego mózgu, który zbudował w Obsidianie, który jest zoptymalizowany pod to, żeby podpiąć go pod AI. I oczywiście internet wybuchł wokół budowania swoich drugich mózgów i narzędzie Obsidian stało się dużo bardziej popularne. Tutaj zostawiam wam link do tego spisu, żebyście mogli się więcej dowiedzieć, ale, jak na YouTubie, wpiszecie Second Brain Karpaty, to znajdziecie dziesiątki poradników, jak takie coś stworzyć samemu. Oprócz tego, aplikacja Hey Gen wypuściła swoją piątą edycję Avatara i to, co wszystko tutaj widzimy, to jest właśnie avatar. To nie jest prawdziwy człowiek, tylko avatar, więc, jeśli chcecie tworzyć swoich avatarów, no to wiecie, gdzie szukać. Hey Gen naprawdę daje radę, ale ja trochę nie wiem, nie jestem do tych avatarów nigdy przekonany. I taką pomniejszą rzeczą, którą Hey Gen także wypuścił, to rozwiązanie, które nazywa się Hyperframes, które jest darmowe i z którym możemy sobie edytować film, tworzyć jakieś specjalne animacje. Tak jak widzicie, wszystko, co tutaj widzimy, zostało stworzone przez AI, poprzez wyłącznie promptowanie tego właśnie Hyperframes. Inną ciekawą historią, a dokładnie dwoma historiami, do której wam tak samo zostawię link w opisie, jest Andon Labs, który otworzył najpierw w San Francisco sklep butikowy i kawiarnię w Sztokholmie. I to nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obydwa te miejsca są zarządzane przez sztuczną inteligencję. Sztuczna inteligencja, która zatrudnia ludzi, która sama podpisuje umowy na najem, która sama podpisuje umowy na dostarczanie prądu, która zamawia sobie jajka, mimo że nie mają pieca, piecyka i później sugeruje, że trzeba włożyć je do mikrofalówki. Naprawdę dużo ciekawych tutaj jest pomniejszych historii. Polecam wam w wolnej chwili sobie poczytać. Ciekawa, trochę niepokojąca sprawa. A jeśli chcemy dalej trochę się poniepokoić, jeśli chodzi o rozwój AI, no to będziemy mogli obserwować majową premierę filmu Bitcoin Killing Satoshi, w którym sztuczna inteligencja odegrała znaczącą rolę. To nie jest tak, że żadnych aktorów tam nie było, że nie było żadnych ludzi, którzy to kręcili, bo było, jak najbardziej, tylko, że, na przykład, wykorzystanie AI umożliwiło zmniejszenie budżetu z 300 milionów dolarów do 70 i umożliwiło kręcenie wszystkiego w jednym miejscu, w jednym studiu w Londynie, a nie latanie po całym świecie, dzięki czemu same nagrywki trwały 20 dni, rzekomo. Aktorzy nie są zastępowani przez AI, ale AI jest wykorzystywane do tworzenia tła, do tworzenia scenografii. W maju będzie premiera tego filmu i co? No, pozostaje po prostu zobaczyć, w jakim to kierunku się będzie rozwijało. Na pewno ciekawa tutaj jest współpraca. A jeśli zastanawiacie się, co wy sami możecie w swojej przestrzeni domowej zrobić, nie wynajmując studia i nie zatrudniając aktorów i nie poświęcając dziesiątków milionów dolarów, to możecie stworzyć, na przykład, taką reklamę, która ostatnio viralowo się poniosła. Która została stworzona przez jednego człowieka do promocji nieistniejącej marki zegarków. Ale to nie jest, oczywiście, jedyna rzecz, którą możemy zrobić z wykorzystaniem AI, bo głośno, tak samo w tym miesiącu, było wokół historii, jak to ten jeden pan stworzył firmę, która w tym roku ma mieć 1,8 miliarda obrotu. Jest to firma telemedyczna Medvi, która jest takim pośrednikiem w sprzedaży leków na utratę wagi. To jest bardzo, powiem wam, amerykańska historia i ludzie byli zachwyceni, że w końcu jest ten taki pierwszy jednoosobowy unicorn, który jest tyle wart, który w zeszłym roku kalendarzowym miał 401 milionów dolarów obrotu, z czego chyba 65 milionów dolarów zysku. Ale, jak się tutaj idzie trochę przypatrzeć i zobaczyć, jak ta historia faktycznie wygląda, to dowiemy się, że to jest, jednak, dosyć mocno naciągane, że firma ta tworzyła dziesiątki różnych fałszywych lekarzy, którym profile tworzyła na Facebooku, żeby wyglądać na godnych zaufania. Generowali fałszywe zdjęcia przed i po, które nigdy nie istniały i całość opierała na agresywnym marketingu afiliacyjnym. Tutaj jest ich strona, widać, że AI, tak, z daleka widać, że AI, no, ale na pewno ciekawa, no, jakaś ciekawa, taka mocna amerykańska historia. Dobra, to by było tyle na dzisiaj. Ja wam bardzo, bardzo dziękuję i zapraszam tradycyjnie do mojego newslettera Chłopski Rozum AI, gdzie raz w tygodniu, co piątek, wypuszczam artykuł, w którym jest jeden główny temat, są najważniejsze newsy i jakiś tutaj coś na końcowy uśmiech.
[24:38]Więc wam bardzo dzisiaj dziękuję i do zobaczenia w przyszłym odcinku.
![Thumbnail for Szalony miesiąc w świecie AI [Newsy AI - 04.2026] by Mikołaj Abramczuk](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fimg.youtube.com%2Fvi%2F0zqBEV9uR7s%2Fhqdefault.jpg&w=3840&q=75)


