[0:02]Hokus pokus. Galeria Świętojańska. Ja dzisiaj nagrywałem znowu ciekawe wydarzenia. O, to nie ten paragon, przepraszam. Będę się odchudzać. Słuchajcie, dobra. Pośmieję się trochę, jak zwykle mega beka z Łukaszkach. Łukaszek usuwa, ukrywa swoje lajty, bo tam coś, nie, tam o gwałty chodzi. Chodzi o jakieś szczegóły, że ktoś tam zaczął przypominać, że jego współpracowniczka Melinka coś tam kiedyś w internecie krąży jakieś nagranie, że jej pies lizał pewne miejsce intymne, tak to sformułuję bardzo kulturalnie. No a potem wybuchła ta afera pedofilska w Platformie Obywatelskiej, nie, więc wychodzi, że nietypowi frajerzy, czubki i hieny cmentarne Kononowicza spod bramki to w dobrą stronę, że tak powiem, w dobrą w dobrą grupę przestępczą uderzają, się zapisują, bo jak widać tam to to tam jakieś miłość do zwierząt, tak bym to powiedział, jest tam na porządku dziennym, widocznie. Tam się ktoś śmiał z kotki, jak Łukaszek robił zagospod w Niemczech u swojego sponsora. Pytali się, co oni z tą kotką robili, to ja nie wiem za bardzo. Tym bardziej, że Łukaszek twierdzi, że z powodu astmy od dziecka jest uczulony na koty i ciężko to rzekomo mogłaby go nawet zabić, więc widzicie, nie wiadomo co jest prawdą, co fałszem. Generalnie zawsze wam mówię, że wszystko co Łukaszek, hiena Kononowicza mówi jest fałszem i kłamstwem. Ja na przykład przestałem w ogóle zgłaszać jego farmazony do YouTuba, bo przecież niedługo rozprawa w sądzie, więc lepiej, żeby to wszystko w internecie zostało. Oczywiście ja mam kopię, ale niech sąd sam widzi jaka jest prawda. A ja wam pokazuję prawdę, a nie fałsz, a prawda boli, ale nas wyzwoli. No właśnie, przypomniał mi się kolejny farmazon. On na którymś tam lajcie ostatnio opowiadał, że rzekomo ja nie jestem wegetarianinem czy weganinem, ponieważ, jak on sam zacytuję go tutaj dosyć wiernie, spróbuję ten farmazon przytoczyć, żeby wam pokazać jak w tej chorej głowie rodzą się kłamstwa. On twierdzi, że bliska znajoma rzekomo jego i mojej rodziny stwierdziła, że moja mama, przygotowując mi kanapki, ukrywała pod sałatą wędlinę, więc wiecie, jak ktoś nie wie, jest tak zwanym frajerem spod bramki, to może i przetrunconemu Łukaszkowi coś tam uwierzy. Natomiast jeżeli ktoś zna fakty, to w nic mu nie uwierzy, bo jak w to co on opowiada o Kononowiczu wszystko jest kłamstwem od początku do końca. Tak samo na takim prostym przykładzie wam powiem, bo przecież on to przedstawił jako stuprocentowy sprawdzony news i wiadomość, który niestety jest stuprocentowym kłamstwem, ponieważ ja generalnie nie jem kanapek, to raz. W związku z czym mama mi nie mogła przygotowywać kanapek, bo po co by mi miała przygotować coś, czego ja nie jem. To po pierwsze, po drugie nie jem sałaty nigdy, ponieważ sałata nie ma żadnych wartości odżywczych, do tego jeszcze przeważnie ma dużo różnych dodatków, konserwantów, pozytynów, pozytanów. Więc to jest w ogóle taki mit też, że wegetarianie jedzą na przykład liście czy trawę, nie. Nie, jedzą owoce, kaszę, warzywa, ale nie liście, nie. Więc liście to przeważnie McDonalde, hamburgerach, właśnie. Hamburgerach. Przerywają. Ja sałaty nigdy nie jem. Nigdy. Właśnie. Minenka się, tak jak powiedziałem, obrzydziło te szczegóły, zjazdy intymnego i chyba też informacje o ojcu dziadku, resortowym prokuratorze komunistycznym. Tak jak mówiłem, generalnie te całe towarzystwo próbuje przypisywać swoje wady innym normalnym ludziom. Milenka, to nie jest europejska mowa nienawiści, tylko chyba europejskiej miłości. Na tym razie.
[5:07]Co nie zmienia faktu, że Łukaszek i tak woli bawić się bez kobiet, ale u kobiet nie odróżnia właśnie łechtaczki od punktu G. Dlatego bardzo mi przykro, ale pozostaje ci tylko pies do lizania, bo Łukaszek raczej jest waginosceptyczny. Także wielka miłość niespełniona, internetowa. Kontroluję czas.
[5:43]Tak to podchodzę. Siedzę w Hokus Pokus, gdzie Łukaszek obiecywał, że spowoduję, że będę miał zakaz kupowania, chyba tak? Jak to tam Łukaszku było? Przypomnij widzom te swoje farmazońskie obietnice, bo forek nas tak mówi, że taką sprawę w sądzie, także A ponieważ nie masz prawa jazdy, masz za to niebieską kartę domowego oprawcy, czyli żółte papiery, to myślę, że trzeba publicznie wyjaśnić swoje farmazony. A jeszcze wleciał film o szalonym reporterze. No i nie dziwię się właśnie. Dlatego on też postanowił wykorzystać faragopiskę Łukasza i wpuścił go na wizję, żeby nabić sobie trochę wyświetleń. Tak jak nie dziwię się, dlaczego Łukaszek wylądował w hotelu z innym patostrimerem. Szkalowaną. Który teraz kończy zaliczył kolejne wyrok sądowy. Wiadomo, nietypowi przestępcy trzymają się razem. To jest ten krąg, który Łukaszek ma coś do powiedzenia. Normalnie ludzie go generalnie wyśmiewają, nie. A w kręgu przestępców, kryminalistów, Łukaszek Łukaszek robi za osobowe źródło informacji, czyli jak ktoś tam napisał, że wiz za Łukaszek.
[7:53]I to nie delikatnie, tylko takiego pełnego Łukaszek to chyba lubi ostro.
[8:14]Także, jak zwykle dzieją się ciekawe rzeczy. Oczywiście moim zdaniem, ciekawsze, które dzieją się pozaziemską, ale to już
[8:33]normalnie ludzie go śledzą, także odnoszą się i komentują na tej wybranej grupki widzów, żeby wiedzieli na bieżąco jak Łukaszek się sam wykańcza. Dokonując spektakularnego, publicznego samozawarcia. To by było na tyle.



